Logika Błaszczaka: Brytyjczycy biją Polaków? To wina imigrantów z Bliskiego Wschodu

• "Brytyjczycy są sfrustrowani imigrantami" - stwierdził minister w "NDz"
• Jego zdaniem, to powód, dla którego biją Polaków
• "W Polsce nie ma problemu ksenofobii" - twierdzi Mariusz Błaszczak

- Brytyjczycy są sfrustrowani napływem imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Ale ze względu na zasady politycznej poprawności nie mogą swojej frustracji wyładowywać na tych ludziach, więc okazują ją wobec Polaków, którzy są chrześcijanami, kulturowo tożsamymi Brytyjczykom. Więc wydaje się im, że można ich atakować - powiedział Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" . Dodał też, że podobna sytuacja jest w Calais, gdzie francuskie władze pozwalają na ataki imigrantów na polskich kierowców. - Oni są bezkarni - twierdzi minister. 

Dowiedz się więcej:

Co Mariusz Błaszczak sądzi o ksenofobii w Polsce?

Na pytanie dziennikarza, czy w Polsce narasta ksenofobia, Mariusz Błaszczak odpowiedział, że liczba przestępstw na tym tle nie wzrasta. - Pewne środowiska polityczne próbują stworzyć fałszywy obraz Polski, w którym ksenofobia jest przedstawiana jako główny problem. Przeczą temu dane - stwierdził. Powiedział, że od stycznia do sierpnia tego roku odnotowano "jedynie" 496 przestępstw o tym charakterze, co stanowi 0,1 proc. ogólnej liczby ponad pół miliona wszystkich przestępstw zarejestrowanych w tym okresie w naszym kraju.

Gdzie doszło do ataków na Polaków?

W ostatnich miesiącach wzmogły się ataki na Polaków w Wielkiej Brytanii. 26 czerwca Budynek Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego w Londynie został zamalowany ksenofobicznymi hasłami, wzywającymi Polaków do opuszczenia Wielkiej Brytanii. 6 lipca podpalono przybudówkę należącą do polskiej rodziny w Plymouth. Jedna osoba została poważnie poparzona. 27 sierpnia 40-letni Arkadiusz J. został śmiertelnie pobity przez grupę młodych ludzi w Harlow w hrabstwie Essex, a jego kolega z licznymi obrażeniami trafił do szpitala. Zaledwie kilkanaście godzin po marszu milczenia ku jego pamięci, w tym samym mieście zaatakowano dwóch kolejnych Polaków. 9 września na jednej z głównych ulic Leeds w hrabstwie West Yorkshire pobito dwóch Polaków. Zostali zaatakowani przez grupę ok. 20 nastolatków. 

SPRAWDŹ TEŻ KSIĄŻKĘ: "Angole" - porywający reportaż na temat polskiej emigracji >>

Błaszczak: "My jesteśmy mądrzy przed szkodą. Rząd PiS nie wprowadzi tego, co jest na zachodzie Europy"