"Twoja postawa to przejaw chamstwa i buty władzy". Reżyser "Historii Roja" pisze do Kurskiego

Twórca "Historii Roja" Jerzy Zalewski napisał list otwarty do Jacka Kurskiego, prezesa TVP. Nazywa go w nim "nadętym wałem", a jego zachowanie określa jako "chamstwo i butę władzy". Poszło o brak promocji filmu przez telewizję narodową

 "Myślę, że nie zdziwisz się, jeśli określę Twoją postawę wobec mnie i filmu >Historia Roja< od momentu, kiedy zostałeś prezesem TVP SA, jako przejaw chamstwa i buty władzy (...) Na premierze filmu 29 lutego 2016 r. nie byłeś łaskaw nawet do mnie podejść (...) zachowałeś się jak nadęty wał" - napisał Jerzy Zalewski, twórca "Historii Roja" w szokującym liście otwartym do prezesa TVP Jacka Kurskiego. Reżyser zarzuca Kurskiemu, że choć TVP jest współproducentem filmu, nie zadbała o jego promocję. 

Film nie cieszy się powodzeniem widowni i został bardzo źle oceniony przez krytyków, także tych z prawej strony sceny politycznej. Nie zakwalifikował się również do finałowej szesnastki filmów konkursowych na 41. Festiwalu Filmowego w Gdyni.

"Z tupetem i dociskaniem butem faktów"

Zalewski określa swój film jako "zniszczony przez dystrybucję i brak promocji". Podkreśla, że na premierze obrazu 29 lutego tego roku był sam prezydent Andrzej Duda i telewizja powinna transmitować to wydarzenie, czego nie zrobiła. Zdradza też, że napisał w tej sprawie dwa listy do prezesa TVP, ale na żaden nie dostał odpowiedzi. W jednym z listów skarżył się na Grażynę Torbicką, za to, że ocenzurowała jego wypowiedź w programie "Kocham kino". 

Pełen żalu i pretensji list reżyser kończy słowami: "Panie Prezesie, gdyby Cię usunięto z tej funkcji, doradzałbym tym, którzy to uczynią, by Cię zostawiono na stanowisku szefa informacji TVP, bo w czasach dominacji lewicowych, nieprzychylnych rządom Jarosława Kaczyńskiego mediów (...) twój sposób zarządzania programami informacyjnymi, z tupetem i dociskaniem butem faktów, jest skuteczny i obecnie konieczny". 

"Jestem zwolennikiem dobrej zmiany"

Do listu otwartego Jerzy Zalewski dołączył oświadczenie. Podkreśla w nim, że choć jest zwolennikiem "dobrej zmiany", to żałuje że nie dotyczy ona jego, polskiej kultury i mediów:

"Bardzo dumny jestem z programu „500+”, jestem optymistą co do działań ministra Morawieckiego w gospodarce, bardzo szanuję aktywność ministra Antoniego Macierewicza, nie tylko w odbudowie polskiego wojska, ale i polskiej tożsamości. Jak wielu liczę dni do końca kadencji prezesa Trybunału Konstytucyjnego, trudno przecenić to, że demokracja odsunęła do władzy ludzi skorumpowanych, szkodliwych dla Polski". 

Pełną treść oświadczenia oraz listu otwartego można znaleźć TUTAJ