Referendum "polityczną hucpą", ale Schetyna ma już rozwiązanie. Proste i... sprawdzone

• Jest wniosek o referendum ws. odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz• Wniosek jest wynikiem afery reprywatyzacyjnej w Warszawie• Grzegorz Schetyna nazwał referendum "polityczna hucpą"

- Wierzę, że Hanna Gronkiewicz-Waltz jest bez grzechu w kwestii nadzoru nad projektem reprywatyzacyjnym - mówił o aferze reprywatyzacyjnej Gość Radia ZET , Grzegorz Schetyna. Szef PO pytany o referendum ws. odwołania Gronkiewicz-Waltz odpowiada, że nie jest przekonany, że uda się zebrać podpisy pod wnioskiem, a jeśli jednak się uda, to „zawsze najprościej jest nie brać udziału w takiej politycznej hucpie”. W 2013 roku PO namawiała do bojkotu referendum ws. odwołania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Wniosek złożył wtedy szef Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, były burmistrz Ursynowa, Piotr Guział.

Dowiedz się więcej:

O co chodzi w aferze reprywatyzacyjnej w Warszawie?

Ludzie niezwiązani z dawnymi właścicielami stołecznych gruntów przejmują zabrane po wojnie mienie i zbijają fortuny. Są wyspecjalizowane w tym kancelarie prawne i biznesmeni. Wg danych ratusza, od 2003 r. Warszawa zwróciła 2,5 tys. nieruchomości. Ale zwrotów dokonywano też wcześniej. Władze centralne i samorządowe od 1989 r. nie współpracowały, by zabezpieczyć majątek publiczny i lokatorów zwracanych budynków. Władze stolicy krytykowane są za lekceważenie problemu latami. Komentatorzy spekulują, że afera pogrąży prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Czy to problem wyłącznie Warszawy?

Nieuczciwe przejmowanie kamienic to nie tylko problem Warszawy. Podobne mają m.in. Łódź czy Poznań. W stolicy polowania na kamienice przybrały szczególną skalę, bo w 1945 r. na mocy tzw. dekretu Bieruta, władze przejęły wszystkie prywatne grunty. Miało to umożliwić odbudowę miasta. W praktyce władze odbierały też właścicielom budynki. Choć wg historyków odbudowa miasta nie byłaby możliwa bez dekretu, po 1989 r. stał się on źródłem problemów. Warszawa traci nieruchomości użyteczności publicznej, nie potrafi zabezpieczyć praw lokatorów i musiała wypłacić już setki milionów odszkodowań.

Jakie są założenia ustawy reprywatyzacyjnej?

Warszawską patologię ukrócić ma uchwalona przez poprzedni Sejm i podpisana w sierpniu przez prezydenta Dudę tzw. mała ustawa reprywatyzacyjna. Zabrania ona m.in. ustanawiania kuratora, jeśli jest prawdopodobieństwo, że spadkobierca/właściciel nie żyje. Zabezpiecza też budynki użyteczności publicznej i te, które w większości odbudowano lub wyremontowano na koszt podatników. To rozwiązanie tymczasowe - ustawa, która będzie lepiej chronić lokatorów, ma dopiero powstać.

Więcej o: