Tosia zgubiła misia. A w poszukiwaniach pomaga sam prezydent. "Bardzo proszę..."

W trakcie Narodowego Czytania z udziałem Andrzeja Dudy zaginął miś małej Tosi. W poszukiwania zaangażował się sam prezydent, który zaapelował do znalazcy o odesłanie zabawki do Kancelarii Prezydenta.

- Tosia w trakcie Narodowego Czytania zgubiła swoją ukochaną przytulankę. Chodzi o kremowego misia. Uczciwego znalazcę bardzo proszę o to, aby misia skierował do Kancelarii Prezydenta RP - zaapelował prezydent Andrzej Duda dziś w nocy na Facebooku. - Obiecuję, że jak tylko miś się znajdzie, to najszybciej jak się da zostanie przeniesiony w ramiona Tosi, która na niego czeka. Bardzo proszę - dodał. 

Miś zgubił się w trakcie wczorajszego Narodowego Czytania "Quo vadis" Henryka Sienkiewicza. Ogólnopolską akcję rozpoczął Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą w Ogrodzie Saskim w Warszawie. Para prezydencka kontynuuje inicjatywę prezydenta Bronisława Komorowskiego i jego żony z 2012 r. 

"Takiego prezydenta nam było trzeba!"

Prezydent opublikował swój apel koło 2.00 w nocy, co zostało zauważone przez internautów. "Widzę, że Pan Prezydent znów aktywny w nocy!" - ironizowali niektórzy. Odwiedzającym profil Andrzeja Dudy apel bardzo się jednak spodobał - polubiło go prawie 3,5 tys. osób. Przeważały sympatyczne komentarze:

Mega fajne podejście, najwyższa głowa państwa, a pochyla się nad zagubionym misiem małej Tosi
Prezydent, który martwi się nawet o najmłodszych! W końcu to przyszłość naszego narodu. Tak trzymać, takiego prezydenta nam było trzeba!

Znaleźli się jednak złośliwcy, którzy wytknęli prezydentowi błąd. "Jak miś może zginąć? Osoba dająca podpis powinna poprawić to na: zaginął miś" - poprawiali.

Więcej o: