PiS chce dymisji Gronkiewicz-Waltz. "Poczuli krew", "przystępują do bitwy o samorząd"

• Politycy PiS chcą dymisji prezydent stolicy za "aferę reprywatyzacyjną"• "PiS przystępuje do bitwy o samorząd" - ocenia Ludwik Dorn• Jego zdaniem partia chce przedstawić samorządy jako "złodziejstwo"

Przypomnijmy: w sobotę "Gazeta Wyborcza" opisała sprawę reprywatyzacji działki przy ul. Chmielnej 70. W 2012 roku miasto zwróciło ją w prywatne ręce, mimo że najprawdopodobniej wcześniej przyznano za nią odszkodowanie na podstawie umowy międzynarodowej. Wartość działki szacowana jest nawet na 160 mln zł.

Po tych doniesieniach pojawiły się głosy wzywające Hannę Gronkiewicz-Waltz do ustąpienia ze stanowiska. - Nie powinna się podać do dymisji, ale jeśli się okaże, że takich spraw jest więcej, albo gdy będziemy mieli do czynienia z procederem korupcyjnym, to zmieni sytuację - mówił na antenie TVN24 Marek Borowski, senator niezrzeszony. - Używając takiego kolokwialnego stwierdzenia, uważam, że PiS poczuło krew - dodał.

Podobnego zdania był Ludwik Dorn. - PiS przystępuje do bitwy o samorząd, a zamiarem tej partii, niezależnie od tego, czy coś znajdzie naprawdę, czy znajdzie na niby, jest przedstawienie samorządów, zwłaszcza tych niePiS-owskich, jako jednego wielkiego złodziejstwa, któremu trzeba położyć kres - ocenił w programie "Piaskiem po oczach".

Szydło: Sprawa jest bulwersująca. Musi zostać wyjaśniona

Do ewentualnej dymisji prezydent odniosła się też premier Beata Szydło. - Hanna Gronkiewicz-Waltz pełni swoją funkcję w Warszawie blisko dekadę (...) i w związku z tym musi wiedzieć, że jako polityk i jako zarządca w Warszawie bierze odpowiedzialność polityczną za to, co przez ten czas w Warszawie się działo - mówiła w TVP Info.

- Odpowiedzialność polityczna to jest m.in. potrafienie w odpowiednim momencie zachować się jak trzeba, czyli w tym momencie, kiedy jest wątpliwość, trzeba umieć wycofać się i zaczekać na to aż sprawa się wyjaśni, ale to jest decyzja każdego z polityków indywidualna (...). Niewątpliwie sprawa jest bardzo bulwersująca, bardzo trudna i musi być bezwzględnie wyjaśniona - zaznaczyła.

Gronkiewicz-Walt: Postulaty PiS to hipokryzja

A jak do zarzutów odniosła się sama zainteresowana? Prezydent Warszawy nie widzi powodów do ustąpienia ze stanowiska. - Trzeba wyjaśnić proces reprywatyzacyjny i nie widzę powodów, by ustępować z powodu działań, które miały miejsce także w czasie rządów PiS w stolicy. To byłoby politycznie wygodne dla PiS - mówiła w "Poranku Radia TOK FM".

Dla Gronkiewicz-Waltz postulaty PiS w sprawie jej dymisji "to hipokryzja".