"Rosja anektowała polskie terytorium". Tak twierdzi poseł PiS. I domaga się przeprosin

• Poseł PiS Marek Suski stwierdził, że "Rosja anektowała polskie terytorium"
• Takim mianem określił wrak rozbitego 10 kwietnia 2010 r. tupolewa
• "Rosja powinna to natychmiast zwrócić i przeprosić" - stwierdził Suski

Wraca sprawa powrotu rozbitego 10 kwietnia 2010 r. tupolewa do Polski, którego szczątki wciąż znajdują się na terenie Rosji. - To jest własność Polski. Samolot rządowy jest częścią polskiego terytorium i ono jest anektowane przez Rosję zupełnie bezprawnie, łamiąc międzynarodowe prawo - stwierdził w rozmowie z Superstacją Marek Suski. Pytany o to, czy dobre relacje Jarosława Kaczyńskiego z Viktorem Orbanem mogą pomoc w rozwiązaniu tej kwestii, odparł: - Tutaj nie wydaje mi się, żeby był potrzebny negocjator, tylko Rosja powinna to natychmiast zwrócić i przeprosić.

Dowiedz się więcej:

Co ustaliła Komisja Millera, która jako pierwsza badała katastrofę?

Komisja Millera ustaliła, że przyczyną katastrofy smoleńskiej było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania - konsekwencją było zderzenie samolotu z drzewami. Członkowie komisji podkreślali, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu, którą forsował Antoni Macierewicz. Ponadto w raporcie wskazano m.in. na błędy rosyjskich kontrolerów z lotniska w Smoleńsku.

Kto do tej pory badał przyczyny katastrofy smoleńskiej?

Do lipca 2011 r. przyczyny katastrofy badała Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, którą kierował ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. Tragicznym lotem prezydenckiego tupolewa zajmował się też parlamentarny zespół smoleński, na którego czele stal Antoni Macierewicz. Jego raport z kwietnia 2015 r. zawierał tezę, że prawdopodobną przyczyną katastrofy była seria wybuchów m.in. na lewym skrzydle, w kadłubie i prezydenckiej salonce. Od lutego 2016 r. katastrofą zajmuje się podkomisja powołana przez ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza.

Więcej o: