Pół roku temu Waszczykowski był dumny ze swojego pomysłu. Dziś? "Czujemy się oszukani"

• Polska nie zwróci się po raz drugi do Komisji Weneckiej o opinię ws. TK
• Dlaczego? "Czujemy się oszukani" - powiedział Witold Waszczykowski
• Jego zdaniem, "raport końcowy Komisji Weneckiej jest skrajnie nieobiektywny"

Szef ministerstwa spraw zagranicznych był gościem "Dziś wieczorem" w TVP Info. Pytany o to, czy Polska ponownie zwróci się do Komisji Weneckiej ws. ustawy o Trybunale Konstytucyjnym odparł, że nie. - Uczyniliśmy pewien gest na początku roku i czujemy się oszukani - stwierdził Witold Waszczykowski i dodał: - KW podeszła skrajnie jednostronnie wobec nas, przyjęła tylko jedną narrację i jej raport końcowy jest skrajnie nieobiektywny. Dla nas sprawa jest zamknięta. 

Dowiedz się więcej:

Dlaczego Komisja Wenecka zainteresowała się Polską?

Komisję Wenecką o opinię na temat uchwalonej w grudniu ub. roku nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym zwrócił się szef MSZ Witold Waszczykowski. Komisja wydała bardzo krytyczną opinię. Najważniejszy wniosek był następujący: "Osłabianie wydajności Trybunału podważy demokrację, prawa człowieka i rządy prawa w Polsce". Jak stwierdzili członkowie Komisji, "zarówno poprzednia, jak i obecna większość w polskim parlamencie podjęły niekonstytucyjne działania". Komisja skrytykowała też rząd Beaty Szydło za odmowę publikacji wyroku TK.

Co Komisja Europejska zarzuca polskim władzom?

W styczniu Komisja Europejska rozpoczęła wobec Polski procedurę ochrony praworządności w związku ze sporem wokół Trybunału Konstytucyjnego. Wiceprzewodniczący Komisji Frans Timmermans po wizycie w Polsce uznał, że punktem wyjścia do rozwiązania kryzysu wokół TK powinna być publikacja i wdrożenie jego wyroku o niezgodności z konstytucją nowelizacji ustawy o TK przygotowanej przez PiS. Rząd Beaty Szydło postanowił jednak nie publikować wyroku Trybunału Konstytucyjnego.