Wałęsa musi zapłacić Czarneckiemu 40 tys. zł. "Chce zabrać mi całoroczny zarobek"

• Lech Wałęsa opublikował na Facebooku zawiadomienie o wszczęciu egzekucji
• B. prezydent przegrał z R. Czarneckim proces o naruszenie dóbr osobistych
• "Poszukuję świadków bohaterskich czynów i zachowań Czarneckiego" - napisał

"Po nieudanej akcji z wrabiania mnie w agenturę działacz PiS Rychard [sic! Ryszard Czarnecki oficjalnie nosi angielskie imię Richard - przyp. red.] Czarnecki próbuje mnie niszczyć finansowo" - napisał dziś na Facebooku były prezydent Lech Wałęsa. "Właściwie chce zabrać mi całoroczny zarobek. Zapłaciłem już wcześniej około 20 000 zł, a teraz chce bym dodatkowo po niejawnym posiedzeniu Sądu zapłacił za to samo jeszcze około 40 000 zł. Wszystko za wolność słowa" - stwierdził.

Wałęsa zamieścił na swoim profilu zawiadomienie o wszczęciu egzekucji. Komornik wzywa dłużnika (Wałęsę) do spłaty na rzecz wierzyciela (Czarneckiego) 30 tys. zł należności głównej na podstawie wyroku sądu. Poza tym były szef "Solidarności" musi zapłacić europosłowi dodatkowe opłaty w łącznej wysokości ok. 10 tys. zł.

 

Sprawa ciągnie się od 2009 r. Jak pisze Niezależna, Wałęsa powiedział wtedy o europośle, że nie walczył o wolną Polskę, tylko "przyjechał na gotowe". Czarnecki wytoczył mu proces o naruszenie dóbr osobistych, który w 2012 r. wygrał.

"Jestem przekonany, że ja mam rację"

Wtedy, w latach 90., i dziś jestem przekonany, że byłem bliżej prawdy niż Czarnecki, czego nie uwzględnił sąd" - dodał Wałęsa. "Mówiłem wtedy, że Czarneckiego nie widziałem w walce o Wolną Polskę, a przecież stałem na czele tej walki". Polityk zaznaczył, że "z tego, co wie" Czarnecki w stanie wojennym wyjeżdżał i nawet studiował na zachodzie."Kto na to pozwalał i kto dawał pieniądze" - zastanawiał się były prezydent.

Dalej wypomniał Czarneckiemu częste zmienianie partyjnych barw. "Kiedy przegrywały, przeskakiwał do następnych. Zaczął od ZChN, przez Akcję Wyborczą 'Solidarność', Samoobronę do PiS" - napisał.

"To zostało uznane za znieważenie polityczne. Jestem przekonany, że ja mam rację i jestem bliżej prawdy, a historia to w swoim czasie potwierdzi" - podkreślił Wałęsa. Na koniec dodał, że poszukuje "świadków bohaterskich czynów i zachowań Rycharda Czarneckiego w Kraju i za granicą".