Zandberg ostrzega przed "pogrobowcami faszyzmu" na rocznicy powstania. I dosadnie broni swoich racji

• Lider Partii Razem: "Neofaszyści planują przemarsz ulicami Warszawy"• Takim mianem określił członków Obozu Narodowo-Radykalnego• "Czas skończyć z tym pomieszaniem pojęć" - apeluje Adrian Zandberg

Dziś rozpoczną się obchody kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego. Mimo że od jego wybuchu minęły już 72. lata, zarówno decyzja o rozpoczęciu walk, jak i sposób upamiętnienia bohaterów narodowych wciąż budzą wiele kontrowersji.

"Pierwszego sierpnia neofaszyści planują przemarsz ulicami Warszawy" - tak swój wpis, który wzbudził wiele kontrowersji, rozpoczyna Adrian Zandberg. Dalej dodaje, że "skrajna prawica będzie bezcześcić rocznicę Powstania, wymachując rasistowskimi symbolami i wzywając na ulicach do nienawiści".

Bandyterka spod flag z celtykiem twierdzi, że "wypełni testament bohaterów". Czas skończyć z tym pomieszaniem pojęć. Powstańcy walczyli przeciwko rasistom, którzy chcieli zetrzeć "niższe rasy" z powierzchni ziemi. Kiedy moja babka, łączniczka Komendy Głównej Armii Krajowej, przedzierała się płonącymi ulicami pod gradem kul, strzelali do niej ideowi pobratymcy tych, którzy dziś zapowiadają śmierć "żydom, pedałom i lewakom".

Jak pisze lider Partii Razem, "Armia Krajowa walczyła o demokratyczną Polskę, w której panuje wolność słowa i wolność zrzeszania się, a nie o autorytarną, brunatną dyktaturę".

"Walczyła o Polskę sprawiedliwą społecznie, w której jest miejsce dla wszystkich, niezależnie od wyznawanej religii czy światopoglądu - a nie o bezwzględne panowanie silnych nad słabymi" - dodaje Zandberg i podsumowuje: "Hajlujący pogrobowcy faszyzmu próbują się podszyć pod tradycję i walkę, z którą nie mają nic wspólnego".

Więcej o: