MON nie odpuszcza. Będzie rozmawiać z powstańcami na temat "treści apelu pamięci"

• Przedstawiciele powstańców warszawskich podjęli decyzję ws. uroczystości
• Kombatanci nie chcą apelu smoleńskiego na obchodach
• Mimo to MON chce przedyskutować z nimi m.in. "treść apelu pamięci"

- Wszyscy, bez dzielenia i dokonywania prób podziału, także w grupie kombatantów, przedyskutujemy sprawę dotyczącą przeprowadzenia obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego - oświadczył rzecznik prasowy MON. Bartłomiej Misiewicz dodał też że rozmowy będą dotyczyć zarówno uroczystości wojskowych, jak i treść apelu pamięci, a do dyskusji zostaną zaproszeni "wszyscy kombatanci - uczestnicy Powstania Warszawskiego". Komentarze? Resort chce zaprosić pojedynczych kombatantów, a nie organizacje, bo te są "bliższe Platformie".

Dowiedz się więcej:

Jaką decyzję podjęli powstańcy?

Przedstawiciele powstańców warszawskich spotkali się w ratuszu z władzami miasta. Ustalili, że apel poległych będzie miał treść jak w ubiegłych latach (bez "apelu smoleńskiego"), a odczyta go nie wojskowy, lecz aktor wybrany przez kombatantów. Wspólne stanowisko powstańców i miasta zostało przesłane do Ministerstwa Obrony Narodowej. - Mam nadzieję, że pan minister wsłucha się w ten głos - mówił wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak. Pod listem podpisali się m.in. Prezes Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy AK czy wiceprezesi Związku Powstańców Warszawskich. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Kto chce apelu smoleńskiego na powstania?

Taki postulat zgłosili m.in. szef MON Antoni Macierewicz i premier Beaty Szydło. Chcą oni, by podczas najbliższych obchodów rocznicy powstania warszawskiego odczytywano nazwiska ofiar katastrofy smoleńskiej. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Czym jest "apel smoleński"?

To przywołanie ofiar tragedii smoleńskiej w każdym apelu pamięci z udziałem kompanii honorowej. Apel pamięci przeprowadza się z okazji świąt państwowych i wojskowych oraz rocznic historycznych wydarzeń - w jego treści wspominane są osoby związane z wydarzeniem historycznym, które poległy w boju.