CBA znów zajmuje się oświadczeniem majątkowym Szyszki. Z jego domu skradziono cenną kolekcję...

• Z domu Jana Szyszki skradziono kolekcię poroży, wartą 13 tys. zł• Kolekcja nie była wpisana w oświadczenie majątkowe ministra• Teraz CBA sprawdzi, czy Szyszko powinien był ją tam zamieścić

Złodzieje włamali się do domu ministra środowiska Jana Szyszki w Tucznie. Ukradli z niego kolekcję sześciu poroży, którą minister wycenia na 13 tys. zł. Jednak kradzież to nie jedyny problem ministra - podaje RMF FM. 

Okazuje się, że Szyszko nie uwzględnił kolekcji w swoim oświadczeniu majątkowym. Zgodnie z prawem posłowie mają obowiązek wpisać do niego mienie ruchome o wartości powyżej 10 tys. zł. Dlatego teraz Centralne Biuro Antykorupcyjne zbada, czy minister złamał prawo, pomijając kolekcję. 

Zależny to m.in. od tego, czy Szyszko posiadał kolekcję w momencie składania oświadczenia, czy nabył ją później. Możliwe jest też potraktowanie sześciu poroży jako osobne przedmioty. Jednak inni posłowie wpisują w oświadczenia np. kolekcje znaczków czy książek. 

Willa czy stodoła, czyli kontrowersje wokół oświadczenia majątkowego Szyszki

Oświadczenie majątkowe ministra środowiska już wcześniej znalazło się pod lupą CBA. Jak zauważyli dziennikarze "Newsweeka", widnieje w nim "stodoła", która w rzeczywistości bardziej przypomina willę. Minister nie podawał jej wartości. 

W dokumencie znalazły się też inne nieścisłości. Analiza oświadczenia zajęło się CBA.