Czy Donald Tusk unikał zdjęcia obok Andrzeja Dudy? Zobaczcie nagranie i oceńcie

• Przywódcy ustawiali się do wspólnego zdjęcia po jednym ze spotkań• Wg. fotoreportera Donald Tusk unikał ustawienia się obok Andrzeja Dudy

Tzw. "family photo", czyli "zdjęcie rodzinne" to nieodłączny element spotkań na wysokim szczeblu. Nie inaczej było podczas szczytu NATO - przywódcy państw i organizacji kilkukrotnie, przy różnych okazjach ustawiali się na specjalnych podestach do zdjęć.

To, kto stoi w jakim miejscu jest ściśle ustalone i zależy m.in. od rangi osób, pozycji ich państw etc. Specjalne miejsce jest zarezerwowane dla gospodarzy, a prominentne ustawienie może stanowić wyróżnienie dla danego państwa.  

Dość nietypowa sytuacja miała miejsce podczas robienia takiego zdjęcia wczoraj wieczorem, po kolacji roboczej wydawanej przez Andrzeja Dudę w Pałacu Prezydenckim.

Na nagraniach widać, jak przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk najpierw podchodzi do premiera Davida Camerona, później przeciska się między politykami, zagaduje, aż w końcu m.in. prezydent Litwy Dalia Grybauskaite wskazuje mu jego miejsce, w pierwszym rzędzie, obok Andrzeja Dudy.

Zdaniem Jakuba Szymczuka, obecnego na miejscu fotoreportera "Gościa Niedzielnego", małe zamieszanie wynikało z tego, że Tusk... chciał uniknąć ustawienia się obok Dudy. "Nie udało się wymigać. Przesuwany Donald Tusk, trochę jakby siłą, został doprowadzony na wyznaczone miejsce", pisze Szymczuk. Podobne wrażenie odniósł tez pracujący w Kancelarii Prezydenta Marcin Kędryna. Zamieścił też rozpiskę do "family photo".

Czy rzeczywiście Tusk unikał prezydenta, czy też nie mógł znaleźć swojego miejsca? Zobaczcie inne nagranie i oceńcie sami.