Minister rolnictwa chce, by w Białymstoku stanął pomnik Lecha Kaczyńskiego

• Podlascy działacze PiS chcą, aby pomnik stanął w centrum miasta
• Jurgiel: W województwie są tylko tablice, a w Białymstoku jedynie skwer

Zdaniem pomysłodawców do tej pory na Podlasiu "skromnie" upamiętniono ofiary katastrofy. Stąd też pomysł, by w Białymstoku stanął pomnik Lecha Kaczyńskiego. W skład społecznego komitet wchodzą m.in. minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, poseł Dariusz Piontkowski, wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski oraz senator Jan Dobrzyński. Założyciele liczą, że inicjatywę poprą także inne osoby m.in. ze środowisk prawicowych.

Dowiedz się więcej:

Ile będzie kosztował pomnik i kiedy odsłonięcie?

Pomnik miałby powstać w ciągu dwóch lat z pieniędzy ze zbiórek publicznych. Jurgiel szacuje, że koszt będzie w granicach 100-200 tys. zł, takie są ceny - jak mówił - takich pomników w innych częściach kraju. Koncepcja pomnika ma być wyłoniona w konkursie, a pomnik stanąć w centrum Białegostoku. Gdzie? - Trzeba to uzgodnić m.in. z konserwatorem zabytków - wyjaśnia Jurgiel.