Wałęsa uderza w "PiS-owski BOR". Mocno: "Inwigilacja i utrudnianie życia". Mamy odpowiedź BOR

1. Zdaniem Lecha Wałęsy, BOR dokonał niekorzystnych zmian w jego ochronie
2. Były prezydent poprosił o "natychmiastowe zabranie PiS-owskiej inwigilacji"
3. BOR: "Działamy według dotychczasowych instrukcji. Nic się nie zmieniło"

Lech Wałęsa twierdzi, że Biuro Ochrony Rządu pod rządami PiS wprowadziło istotne i niekorzystne dla niego zmiany w ochronie. Jego wpis w tej sprawie brzmi jednak nieco tajemniczo. "Informuję publicznie, że BOR PiS-owski zabrał się za ochronę byłego prezydenta" - napisał na Facebooku. I dodał:

Te zmiany są dużo droższe i bardzo niewygodne. To wygląda na inwigilację i utrudnianie życia

Wałęsie, jako byłemu prezydentowi, przysługuje prawo do dożywotniej ochrony BOR-u. Jednak z wpisu nie dowiadujemy się, o jakie dokładnie zmiany w ochronie chodzi. "Wnoszę o wycofanie tych zmian albo natychmiastowe zabranie tej PiS-owskiej inwigilacji" - spuentował jedynie Wałęsa.

Rzeczniczka BOR: Nic się nie zmieniło

O komentarz do wpisu byłego prezydenta poprosiliśmy Biuro Ochrony Rządu. Zdaniem rzeczniczki, Natalii Markiewicz, nic w kwestii ochrony Wałęsy nie uległo zmianie. - Działamy zgodnie z ustawą. Żadnych zmian tutaj nie było. Działamy według dotychczas obowiązujących procedur i instrukcji - mówi Markiewicz.

- Nasza rola jest taka, żeby prezydentowi zapewnić należytą ochronę. Jego bezpieczeństwo jest dla nas najważniejsze. Nie jesteśmy od tego, by zastanawiać się, co pan prezydent miał na myśli - dodaje.

W podobnym tonie wypowiada się Instytut Lecha Wałęsy. - Nic nie wiemy na ten temat. Nie będziemy zajmować się tą sprawą - usłyszeliśmy od Biura Fundacji.