Pamiętacie "stodołę" min. Szyszki? Teraz tłumaczy się, dlaczego jej wysokiej wartości nie ma w oświadczeniu

1. Nieścisłości w deklaracji majątkowej min. Szyszki opisał "Newsweek"2. Nie ma w niej obecnej wartości działki i stodoły ministra w Tucznie3. "Nie podaję szacunku, bo nie jest ubezpieczona" - tłumaczy Szyszko

Raz metry kwadratowe, raz hektary; raz stare, a raz nowe złote - m.in. takie nieścisłości w oświadczeniu majątkowym ministra środowiska Jana Szyszki opisał "Newsweek". 

Jednak największą uwagę przykuła wpisana w deklaracji "stodoła". Podobnie jak wiele innych działek, nie ma przy niej podanej szacowanej wartości, a jedynie cena zakupu w latach 90. Tyle, że od tego czasu "stodoła" została gruntownie wyremontowana i przypomina raczej małą willę, a sam minister nazywa ją "terenowym ośrodkiem badawczym".

Początkowo minister nie odpowiadał na pytania tygodnika, dlaczego w oświadczeniu nie podaje aktualnej wartości budynku w Tucznie. Dziennikarz "Newsweeka" zapytał Szyszkę ponownie po konferencji prasowej. 

- Dla mnie Tuczno ma ogromną wartości i dla mnie poniżającym jest, o ile ktoś twierdzi, że jest wart tylko 500 tysięcy złotych. Tam zgromadzona jest ogromna wiedza przyrodnicza i mogę powiedzieć, że wartość tego według mnie jest ogromna - powiedział Szyszko. Minister dodał też, że wysłał do redakcji "Newsweeka" prośbę o sprostowanie, oraz poinformował o tym CBA i klub PiS i KPRM.

- O ile byłaby wartość ubezpieczeniowa, to taka wartość byłaby podana w moim oświadczeniu poselskim. Nie jest to ubezpieczone, w związku z tym nie ma tej wartości, a pracowania cały czas jest w rozwoju i gromadzone są różnego rodzaju rzeczy - odparł minister środowiska po tym, jak dziennikarz zwrócił uwagę, że w oświadczeniu powinna znajdować się rzeczywista wartość nieruchomości.