Córka naczelnika policji z Torunia chwali się kulisami egzaminu. "Byłam zanieść whiskey wykładowcy"

Córka naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego w Toruniu pochwaliła się w mediach społecznościowych, że zaniosła egzaminatorowi butelkę alkoholu. "Mamy dziś egzamin z broni, więc od rana byłam zanieść whiskey wykładowcy. Deal? Deal" - napisała Kinga B. Sprawę ma skomentować KPP w Radziejowie oraz Wydział Komunikacji Społecznej Komendy Stołecznej Policji.

Sprawę córki toruńskiego policjanta nagłośnił byli policjant i popularny w sieci youtuber Sierżant Bagieta. Udostępnił film Kingi B., gdzie kobieta chwali się, że ukończyła Centrum Szkolenia Policji w Legionowie oraz publikuje informacje dotyczące jej policyjnego egzaminu z broni.

Zobacz wideo Opozycja i PiS w klinczu z Konfederacją

Kinga B., córka policjanta z Torunia miała dać łapówkę przed egzaminem. "Byłam zanieść whiskey wykładowcy"

Policjantka w trakcie jazdy samochodem nagrała film, w którym poinformowała, że ukończyła szkołę w Legionowie - przekazał youtuber. - Jestem najszczęśliwszą osobą na świecie, bo spełniłam swoje największe marzenie, czyli skończyłam szkołę policyjną z wyróżnieniem. Osiem osób na 120 dostało list gratulacyjny, w tym jestem ja. Jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. Jestem najlepsza dla siebie. Jestem wdzięczna za wszystko" - mówiła Kinga B. w opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu.

Były policjant prowadzący profil Sierżant Bagieta udostępnił również materiał, w którym Kinga B. poinformowała o wręczeniu alkoholu egzaminatorowi, według ustaleń portalu Tylko Toruń, kobieta miała to zrobić przed egzaminem z broni. "Mamy dziś egzamin z broni, więc od rana byłam zanieść whiskey wykładowcy. Deal? Deal" - miała napisać na swojej relacji. Nie wiadomo jednak, czy mężczyzna przyjął butelkę, o której wspomina kobieta.

Kinga B. kontaktowała się z policjantem ws. opublikowanych materiałów

Kinga B. wysłała żądania do jednego z policjantów, dotyczące usunięcia wpisów na jej temat. Jakub Gończyk, twórca strony Psia Perspektywa opublikował treść pisma, którą otrzymał od policjantki. Kobieta wystosowała żądanie dotyczące usunięcia informacji na jej temat.

Poinformowała również, że w tej sprawie "zostanie złożona skarga do prokuratury". Kinga B. zażądała usunięcia informacji oraz publicznych przeprosin - zapowiedziała, że w przeciwnym razie zgłosi sprawę do sądu.

Do sprawy mają się odnieść przedstawiciele KPP w Radziejowie (gdzie Kinga B. pełni swoją służbę) oraz Wydział Komunikacji Społecznej Komendy Stołecznej Policji - poinformował portal O2.pl. Gazeta.pl poprosiła o komentarz Komendę Powiatowej Policji w Radziejowie oraz Centrum Szkolenia Policji w Legionowie.

Asp.szt. Marcin Krasucki z Komendy Powiatowej Policji w Radziejowie 20 września przekazał nam informacje w sprawie Kingi B. "W związku z nagraniem, którego autorem jest policjantka z Komendy Powiatowej Policji w Radziejowie, które funkcjonariuszka udostępniła w mediach społecznościowych, Komendant Wojewódzki Policji w Bydgoszczy natychmiast polecił wyjaśnienie tej sprawy. Trwają czynności, których celem jest ustalenie czy doszło do naruszenia dyscypliny służbowej lub w inny sposób naruszono prawo. Sprawę wyjaśnia także Biuro Spraw Wewnętrznych Policji" - poinformował Krasucki.

Więcej o: