Do zdarzenia doszło w środę około godz. 3:00 w nocy w Jegłowniku pod Elblągiem (woj. warmińsko-mazurskie). W budynku dwupiętrowym wybuchł pożar. Zapalił się dach i mieszkanie na poddaszu.
- Jest dziewięć osób poszkodowanych, w tym szóstka dzieci. Kobieta i trójka dzieci są w bardzo poważnym stanie. Wszystkie te osoby trafiły do szpitala - przekazał w rozmowie z TVN24 starszy kapitan Grzegorz Różański z warmińsko-mazurskiej straży pożarnej. Dodał, że kobieta próbowała ratować siebie i dzieci w wieku 7, 8 i 9 lat, dlatego zdecydowała się wyskoczyć z okna, zanim na miejsce przyjechały służby. - Kobieta skakała z ostatniej kondygnacji. Skoczyła z około ośmiu do dziesięciu metrów, z poddasza - poinformował strażak.
Jak podaje RMF FM, w budynku mieszkało łącznie 12 osób, rannych zostało 11 z nich. W momencie pożaru jedna osoba była poza domem.
W akcji ratunkowej udział brały załogi z pięć karetek pogotowia. Na miejscu lądował również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Gdańska. "W związku z akcją gaśniczą zablokowana jest trasa S-22 między Malborkiem a Elblągiem w Jegłowniku" - informuje RMF FM. Policja wyznaczyła objazd.