We wtorek 20 czerwca po południu w Bia³ymstoku (woj. podlaskie) doszło do tragicznego zdarzenia. Jak donosi Kurier Codzienny, 3,5-letnie dziecko zostało śmiertelnie potrącone przez samochód na ul. Zagórnej, poza przejściem dla pieszych. Dziecko zginęło na miejscu. Według świadków, którzy rozmawiali z Kurierem Porannym, dziecko najprawdopodobniej było na spacerze z matką i rodzeństwem, od których się odłączył. Chłopiec w pewnym momencie nagle wybiegł prosto pod auto.
Jak podaje portal, powołując się na białostocką policję, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie około godziny 16:30. 34-latka, która kierowała pojazdem, nie znajdowała się pod wpływem alkoholu. Służby ustalają okoliczności zdarzenia. 34-letnia kierująca samochodem marki volkswagen była trzeźwa - tak wykazało badanie alkomatem. Policja ustala okoliczności wypadku pod nadzorem prokuratora.
Niestety to nie jedyny śmiertelny wypadek, do którego doszło we wtorek w Białymstoku. 94-letnia kobieta zmarła w wyniku potrącenia na osiedlowej ulicy. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że 40-letni kierowca mercedesa w trakcie cofania na drodze osiedlowej potrącił pieszą. Niestety kobieta zginęła. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca był trzeźwy. Pod nadzorem prokuratora policjanci wyjaśniają szczegółowo okoliczności zdarzenia - przekazała podlaska policja, cytowana przez Kuriera Porannego.