Prokuratura zawiesza śledztwo w sprawie Jacka Jaworka. "Z powodu ukrywania się". Co z poszukiwaniami?

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie zawiesiła śledztwo przeciwko Jackowi Jaworkowi, który jest podejrzany o zamordowanie brata, szwagierki i ich nastoletniego syna. Rzecznik jednostki Tomasz Ozimek dodał w komunikacie, że poszukiwania mężczyzny nadal będą kontynuowane.

"Z powodu ukrywania się przez podejrzanego Jacka Jaworka przed organami ścigania, prokurator wydał postanowienie o zawieszeniu śledztwa. Zawieszenie postępowania oznacza, że w sprawie, z uwagi na zebranie pełnego materiału dowodowego, nie są wykonywane czynności procesowe" - wyjaśnił w komunikacie rzecznik częstochowskiej prokuratury Tomasz Ozimek. Oświadczenie zostało opublikowane w czwartek 1 czerwca.

Zobacz wideo Policyjny dron wykorzystany w poszukiwaniach schorowanej 38-latki

Zbrodnia w Borowcach. Prokuratura zawiesza śledztwo przeciwko Jackowi Jaworkowi

Jak jednak zaznaczono, śledczy będą kontynuowali poszukiwania Jaworka. "W dalszym ciągu będą jednak kontynuowane intensywne czynności zmierzające do ustalenia miejsca pobytu i zatrzymania podejrzanego, które są prowadzone przez Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach" - podkreślił prokurator Ozimek.

Zbrodnia w Borowcach. Jacek Jaworek z zarzutem potrójnego morderstwa 

Prokurator przedstawił poszukiwanemu Jackowi Jaworkowi zarzuty potrójnego morderstwa - zastrzelenia brata, bratowej i 17-letniego bratanka. Dodatkowo śledczy oskarżyli go o posiadanie broni palnej bez wymaganego zezwolenia i kierowanie gróźb karalnych wobec brata i szwagierki. Jaworek nie został przesłuchany przez prokuraturę, ponieważ ukrywa się przed organami ścigania od dnia popełnienia zbrodni. Przedstawienie zarzutów było konieczne i umożliwiło wystawienie listu gończego, europejskiego nakazu aresztowania i przyznania mu tzw. czerwonej noty Interpolu. 

W sprawie przesłuchano ponad 100 świadków, w tym mieszkańców wsi Borowce oraz rodzinę i znajomych Jacka Jaworka, a także inne osoby, które mogłyby mieć informacje o zdarzeniu, sytuacji rodzinnej poszukiwanego czy naprowadzić na miejsce pobytu mężczyzny. Przeprowadzono też badania z zakresu genetyki sądowej, daktyloskopii (badania porównawcze linii papilarnych), broni i amunicji, informatyki, fonoskopii (badania autentyczności nagrań) oraz badania chemiczne czy poligraficzne (które rejestrują zmiany sposobu oddychania, pracy serca i przewodnictwa skóry co pozwala stwierdzić, jaka jest zgodność pomiędzy tym, co dana osoba wie, a tym, co mówi). Materiał dowodowy uzyskano też w ramach międzynarodowej pomocy prawnej od władz Irlandii, Niemiec, Cypru i USA. 

Do zbrodni doszło 10 lipca 2021 roku w Borowcach (powiat częstochowski, województwo śląskie). Jacek Jaworek od kilku miesięcy przebywał w domu rodzinnym, w którym na stale mieszkał jego brat z rodziną. Feralnego dnia 52-letni wówczas Jacek Jaworek miał zastrzelić brata i szwagierkę (oboje mieli 44 lata) i ich 17-letniego syna. W kierunku ofiar podejrzany oddał dziewięć celnych strzałów. Powodem konfliktu miały być nieporozumienia finansowe i kwestia podziału majątku (domu) po rodzicach. 

Więcej o: