Mazowieckie. Potrącił śmiertelnie 1,5-roczną Hanię i uciekł. Sąd wydał wyrok, są okoliczności łagodzące

Sąd Rejonowy w Sochaczewie 24 stycznia 2023 roku ogłosił wyrok w sprawie śmierci 18-miesięcznej Hani w Przęsławicach (woj. mazowieckie). Portal e-sochaczew.pl poinformował, że Zbigniew W. został skazany na 4,5 roku pozbawienia wolności. Ma również zapłacić 300 tysięcy złotych zadośćuczynienia rodzicom zmarłej dziewczynki. Przy orzecznictwie wyroku sąd wziął pod uwagę okoliczności łagodzące.

Do tragedii, w wyniku której zginęła mała Hania, doszło 2 kwietnia 2021 roku, jednak wyrok w sprawie zapadł dopiero we wtorek 24 stycznia 2023 roku. Oskarżony Zbigniew W. został skazany na 4,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności. Sąd wskazał okoliczności łagodzące tłumaczące niski wymiar kary.  

Zobacz wideo Czeka nas paraliż sądownictwa? Ast: Nie taki jest cel ustawy

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Tragiczny wypadek w Przęsławicach. "To trwało sekundę"

Do wypadku doszło w Przęsławicach w gminie Brochów w kwietniu 2021 roku. 62-letni wówczas Zbigniew W. wjechał rozpędzonym autem w wózek, w którym ojciec prowadził 18-miesięczną Hanię. Ojcu i idącemu z nim za rękę 3-letniemu chłopcu nic się nie stało, jednak dziewczynka wypadła z wózka i uderzyła głową w druciane ogrodzenie. Podjęto natychmiastową próbę reanimacji dziecka, jednak w wyniku poniesionych obrażeń zmarło ono na miejscu. Kierowca uciekł z miejsca wypadku, a do jego zatrzymania doszło dopiero następnego dnia.

- Gdyby trwało to dłużej, zszedłbym na pobocze. To trwało sekundę. On jechał za mną, dlatego go nie widziałem. Nie wierzyłem w to, co się stało. Widziałem tylko biały samochód, który z lewego pasa wraca na prawy. Złapałem córkę na ręce. Wiedziałem, że syn stoi z boku, ale nie zwracałem na niego uwagi. Widziałem, jak ten samochód nie hamuje, tylko wytraca prędkość, tak jakby ktoś zdjął nogę z gazu - relacjonował na sali rozpraw ojciec Hani, cytowany przez portal tvn24.pl

Wyrok dla sprawcy wypadku w Przęsławicach

Portal e-sochaczew.pl poinformował o ogłoszeniu wyroku w sprawie sprzed niemal dwóch lat. Sam proces rozpoczął się w maju ubiegłego roku, jednak na wyrok wszyscy musieli czekać aż wtorku 24 stycznia 2023 r. Decyzją sędzi Beaty Turczyn-Topyły, Zbigniew W. został skazany na 4,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności oraz zapłacenie 300 tysięcy złotych zadośćuczynienia rodzicom Hani. Na poczet zasądzonej kary więzienia sąd zaliczył oskarżonemu czas, który ten spędził w areszcie. Oprócz tego mężczyźnie został zasądzony dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Podczas uzasadnienia wyroku sędzia przypomniała przebieg wydarzeń ustalonych w toku śledztwa i w czasie poprzednich spraw. Jak podaje portal esochaczew.pl uznała także, że "nie da się ustalić jednoznacznie przyczyn, dla których oskarżony bezpośrednio przed wypadkiem zjechał na lewy pas ruchu, częściowo na lewe pobocze i uderzył krawędzią samochodu w wózek". Zdaniem sędzi Turczyn-Topyły mogło dojść do tego najprawdopodobniej z powodu nieuwagi lub zagapienia się oskarżonego. W trakcie śledztwa Zbigniew W. relacjonował w prokuraturze, że nie pamięta momentu poprzedzającego zdarzenie i nie ma pojęcia, kiedy mógł stracić tę pamięć. W trakcie wygłaszania wyroku sędzia jednak nie podzieliła poglądu, jakoby sprawca stracił świadomość w momencie wypadku. 

Okoliczności, które wpłynęły na niski wymiar kary

Zbigniewowi W. groziła kara od 2 do 12 lat więzienia. Sędzia znalazła jednak kilka okoliczności łagodzących, które sprawiły, że ustalono karę 4,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności. W tym przypadku na korzyść oskarżonego zadziałała jego niekaralność oraz poważne problemy ze zdrowiem. 

W trakcie ogłaszania wyroku mężczyzny nie było na sali rozpraw. Jego obrońca nie komentował sprawy. 

Więcej o: