Zakopane. Czarnek wygwizdany, Duda zaczepiany. "Czyli zgadza się pan z tą benzyną?"

Na Pucharze Świata w Zakopanem pojawili się w niedzielę politycy: prezydent Andrzej Duda, minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek czy minister sportu Kamil Bortniczuk. Największe emocje wśród widzów zbudzili zwłaszcza dwaj pierwsi politycy.

W niedzielę (15 stycznia) w Zakopanem odbył się Puchar Świata w skokach narciarskich. W zawodach zwyciężył pochodzący z Norwegii Halvor Egner Granerud. Dawid Kubacki, który startował w najgorszych warunkach, jeśli chodzi o wiatr, zdobył drugie miejsce. Polskiemu skoczkowi do pierwszego miejsca zabrakło zaledwie 1,1 punktu. Podium zamknął Stefan Kraft z Austrii.

Zobacz wideo Zakopane upada. Szokujące ceny, stragan na straganie

Politycy w Zakopanem. Widzowie buczeli i gwizdali na Czarnka. Było też pytanie o ceny benzyny

Na trybunach pojawiło się około 15 tysięcy widzów. Wśród nich  także politycy - prezydent Andrzej Duda, minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek oraz minister sportu i turystyki Kamil Bortniczuk. Ich obecność nie przeszła niezauważona. 

Zwłaszcza Andrzej Duda bardzo aktywnie dopingował skoczków. Chętnie brał też udział w zabawach organizowanych przez grupę Crowd Sypporters, która jest odpowiedzialna za atmosferę na trybunach - co przy braku precyzyjnych komunikatów ze strony FIS w sprawie tego, czy konkurs w ogóle się odbędzie, mogło być trudniejsze. W pewnym momencie spikerzy zachęcili kibiców do udziału w głosowaniu.

Przeczytaj więcej aktualnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Minister Przemysław CzarnekCzarnek zakpił z nazwiska Thun. "Pośmiej się pan z Müllera, odważniaku"

Kto chce mieć tańszą benzynę i tańsze ogrzewanie, to podnosi ręce! O, widzę, że pan prezydent też podniósł. Czyli zgadza się pan z tą benzyną, panie prezydencie?

- krzyknął konferansjer w kierunku Andrzeja Dudy. Następnie spiker rozbawił widzów stwierdzeniem, że "jak jutro na stacjach będzie tańsza benzyna, to pamiętajcie, kto wam to załatwił". 

Później politycy wzięli udział w ceremonii dekoracji zwycięzców. Wyczytanie nazwiska Andrzeja Dudy czy Kamila Bortniczuka nie wiązało się ze zbyt dużym entuzjazmem ze strony tłumu kibiców. Gdy jednak wyczytany został Przemysław Czarnek, wówczas widzowie zaczęli buczeć i gwizdać. "Trwało to kilkanaście sekund" - pisze "Fakt". Nagranie z tego momentu zostało opublikowane na Twitterze.

Więcej o: