Adam nie ma łazienki, Myroslava uciekła przed wojną bez kurtki. Rodziny ze Szlachetnej Paczki czekają na pomoc

Tylko trzy dni pozostały do Weekendu Cudów, czyli finału Szlachetnej Paczki. Wciąż jeszcze ponad tysiąc rodzin, które są w trudnej sytuacji, pozostają bez pomocy. Niektóre z nich żyją w fatalnych warunkach - bez kurtek i butów zimowych czy bez pieniędzy na żywność.

Na pomoc wciąż czeka m.in. pan Adam, który mieszka sam w niewielkim, prawie 100-letnim domu bez łazienki i centralnego ogrzewania. "Od 10 lat ma zdiagnozowaną schizofrenię paranoidalną, boryka się również z depresją. Choroba doprowadziła do takiego stanu, że są dni, kiedy nie wstaje z łóżka. Jest pod stałą opieką lekarzy. Mieszka sam, nie ma żony, a co za tym idzie bliskiej osoby, z którą mógłby porozmawiać o problemach, czy codziennym życiu" - czytamy w historii mężczyzny. Po opłaceniu rachunków i leków panu Adamowi zostaje 386 zł miesięcznie na jedzenie, środki czystości czy obuwie. Nie ma lodówki, a za te pieniądze nie jest jej w stanie kupić. Cała historia pana Adama pod LINKIEM.

Pani Justyna walczy z rzadką chorobą genetyczną. Nie ma pieniędzy na rehabilitację

Pomocy potrzebuje również pani Justyna. Na stronie Szlachetnej Paczki czytamy: "Neurofibromatoza typu I. Taką diagnozę usłyszała pani Justyna 5 lat temu. Nieuleczalna choroba genetyczna obróciła życie kobiety o 180 stopni. To bardzo rzadkie schorzenie, które prowadzi do rozwoju nowotworów w układzie nerwowym. Problemy z chodzeniem, ze wzrokiem i nieustający ból nie pozwalają pani Justynie normalnie funkcjonować. Choroba postępuje bardzo agresywnie". Po odjęciu kosztów utrzymania kobiecie zostaje 190 zł na miesiąc. Te pieniądze muszą wystarczyć na jedzenie, produkty higieniczne i ubrania. Nie wystarcza jednak na kontynuowanie rehabilitacji, która ze względu na specyfikę i rzadkość choroby jest bardzo kosztowna. Cała historia pani Justyny znajduje się pod tym LINKIEM.

Pan Kamil dojeżdża do pracy rowerem. Marzy o ciepłej kurtce i butach

Pan Kamil z kolei marzy o ciepłej kurtce i butach, aby nie marzł, dojeżdżając do pracy rowerem. Mężczyzna wraz z bratem wychował się w domu dziecka. "Po osiągnięciu pełnoletności przyznano mu mieszkanie, którego nie potrafił utrzymać. Szybko je stracił i został bezdomnym. Wtedy pomogła mu fundacja. Teraz mieszka już 7 lat w kawalerce od miasta. Przez pięć lat budynek nie miał ogrzewania centralnego i w zimie bywało wewnątrz tylko 11°C. Mimo to mężczyzna był wdzięczny za dach nad głową" - czytamy. Cała historia pana Kamila znajduje się pod tym LINKIEM.

Potrzebna pomoc dla ukraińskich uchodźców. Brakuje żywności i zimowych ubrań

Pomocy potrzebują również ukraińskie rodziny, które uciekły z kraju przed wojną. "Rodzina do czasu wojny prowadziła spokojne życie w Ukrainie. Pani Myroslava miała duże oparcie w swoich rodzicach, mogła się rozwijać. Uzyskała dyplomy z trzech kierunków, pracowała w administracji i wspólnie z dziećmi uczestniczyła w wielu zajęciach sportowych. Daryna zdobywała medale w zawodach pływackich. Po wybuchu wojny kobieta uciekła z dziećmi do Polski". Rodzina potrzebuje kurtek - do naszego kraju przyjechała bez zimowej odzieży, a także pościeli i żywności. Cała historia rodziny znajduje się pod tym LINKIEM.

Jak pomóc?

Aby pomóc należy wejść na stronę Szlachetnej Paczki i wybrać rodzinę, której potrzeby jesteśmy w stanie zrealizować. Do wspólnego przygotowania paczek można zaprosić znajomych lub współpracowników.

Przygotowane paczki w najbliższy weekend, czyli 10 i 11 grudnia, trzeba zawieźć do odpowiedniego magazynu, skąd zostaną przewiezione do rodzin.

W tym wyjątkowo trudnym roku można sprawić, że czyjeś życie się polepszy, że czyjeś marzenia się spełnią, a święta będą weselsze.

Więcej o: