Protest Agrounii w Lublinie i okupacja urzędu. "Nie damy sobie zakneblować ust"

Policja interweniowała podczas protestu rolników z Agrounii i zatrzymała kilkanaście osób. Działacze okupowali siedzibę Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. Wcześniej spotkali się z wojewodą lubelskim, by rozmawiać o cenach zbóż.

Rolnicy z Agrounii weszli w czwartek do Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. Lider Agrounii Michał Kołodziejczak zapowiedział okupację gmachu. Jak informuje "Dziennik Wschodni" interweniowała policja, która wyniosła część działaczy z budynku, trzymając ich za ręce i nogi. W tej grupie był również Kołodziejczak.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Na mównicy o "brukselskim szantażu", a posłowie oglądają mecz. Co za reakcja na obronę karnego!

Protest Agrounii w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim. "Okupacja"

Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie nadkom. Andrzej Fijołek potwierdził, że przedstawiciele Agrounii po rozmowie z wojewodą oznajmili, że zamierzają zostać w siedzibie Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. Podkreślił, że na miejscu cały czas była policja. Okupację budynku poprzedził protest Michała Kołodziejczaka i rolników przed gmachem. Uczestnicy zakleili sobie usta taśmą, jak podkreślali, był to niemy protest przeciw cenom zbóż.

Temat jest bardzo trudny, boją się go poruszać rolnicy, politycy, dziennikarze, a nawet opinia publiczna. Boją się jak zostaną odebrani. Dziś nie damy sobie zakneblować ust i głośno mówimy: polskie rolnictwo ma bardzo duży problem

- mówił jednak Michał Kołodziejczak, lider Agrounii, cytowany przez lokalny dziennik. Działacz podkreślił, że "Polskę zalewa pszenica, kukurydza, rzepak, które przyjeżdżają z zagranicy, bez ograniczeń i badań, a nawet jako zboże techniczne, które nie powinno być nigdy dopuszczone do spożycia".

Rolnicy wskazują, że cena kukurydzy, w ciągu dwóch tygodni spadła ponad 40 procent. - Tydzień temu na Lubelszczyźnie kosztowała 1000 zł, dziś cena spadła do 600 zł za tonę, dlatego że rynek Polski zalewa produkt z zagranicy produkowany przez koncerny, które prowadzą działalność w Ukrainie - argumentował Kołodziejczak.

Protestujący spotkali się z wojewodą lubelskim Lechem Sprawką.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: