Przeszukanie w gabinecie prok. Wrzosek? Prokuratura tłumaczy: To był wniosek o wydanie rzeczy

- Prokurator w ramach prowadzonego śledztwa nie przeprowadzał przeszukania. Skierował (...) wniosek o wydanie rzeczy, które mogą stanowić dowód w sprawie - przekazał przedstawiciel Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, pytany o przeszukanie, do którego miało dojść w biurze prok. Ewy Wrzosek.
Zobacz wideo Na mównicy o "brukselskim szantażu", a posłowie oglądają mecz. Co za reakcja na obronę karnego!

Jak informowaliśmy w czwartek, Prokuratura Regionalna w Szczecinie chce przedstawić zarzuty dwóm warszawskim prokuratorkom: Ewie Wrzosek (zgodziła się na publikację imienia i nazwiska) i Małgorzacie M.

Według śledczych Wrzosek miała nakłonić M. do przekazania dyrektorowi stołecznego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Michałowi Domaradzkiemu (zgodził się na publikację imienia i nazwiska) informacji na temat toczącego się postępowania. Z kolei Małgorzata M. miałaby usłyszeć zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych i przekazania osobom nieuprawnionym informacji.

Prokuratura skierowała do Sądu Najwyższego wnioski o uchylenie immunitetów prokuratorkom. W czwartek po południu Polska Agencja Prasowa przekazała, że warszawskie prokuratorki zostały zawieszone w czynnościach służbowych na pół roku.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Prokuratura Regionalna w SzczecinieProkuratura chce przedstawić zarzuty dwóm prokuratorkom. Jest wniosek do SN

Prokuratura: Nie było przeszukania

W środę miało dojść do przeszukania biura Ewy Wrzosek, o czym prokuratorka mówiła w czasie rozmowy z TVN24. Nie potwierdził tego przedstawiciel Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.

- Prokurator w ramach prowadzonego śledztwa nie przeprowadzał przeszukania. Prokurator skierował do właściwego prokuratora rejonowego wniosek o wydanie rzeczy, które mogą stanowić dowód w sprawie. W postanowieniu (...) nie znalazła się jakakolwiek rzecz, która mogłaby stanowić osobistą własność pani prokurator - powiedział na antenie TVN24. - Z prawnego punktu widzenia trudno oczekiwać, żeby prokurator, który prowadzi postępowanie i stara się zabezpieczyć dowody, zwracał się do osoby, która nie jest właścicielem, nie jest dysponentem rzeczy, których używa w celach służbowych - podkreślił.

- Zabezpieczone zostały m.in. nośniki elektroniczne. To dotyczyło śledztwa ws. przekazywania informacji znajdujących się w aktach prowadzonych postępowań karnych. Wszelki informacje, które znajdują się w aktach są niejawne - dodał prokurator.

Paweł KukizKukiz stawia warunek ws. wotum nieufności wobec Ziobry

Więcej o: