Kielce. Babcia nie wezwała pogotowia do rodzącej 13-latki. Usłyszała wyrok

W Kielcach zapadł wyrok w sprawie Barbary B., która w sierpniu 2021 roku nie wezwała pogotowia do swojej rodzącej wnuczki. Dziecko 13-latki zmarło w drodze do szpitala, ojcem był 71-letni Stanisław G. Kobieta została oskarżona o narażenie nastolatki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

Do zdarzenia doszło 9 sierpnia 2021 r. w Chęcinach (woj. świętokrzyskie). Wiktoria przyjechała z okolic Końskich na wakacje do babci - Barbary B. Kobieta, wiedząc, że jej wnuczka rodzi, nie zadzwoniła po pogotowie, a do matki 13-latki. Ta przyjechała po przeszło godzinie i wezwała karetkę. Jednak było już za późno. Dziecko przyszło na świat w domu. Zmarło w drodze do szpitala. W związku z tym Barbara B. stanęła przed Sądem Rejonowym w Kielcach. W środę (30 listopada) zapadł w tej sprawie wyrok.

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl. 

Zobacz wideo Co Platforma Obywatelska może zrobić, aby zwiększyć dzietność w Polsce?

Kielce. Proces odbywał się za zamkniętymi drzwiami

Dziecko nastolatki zmarło w drodze do szpitala w wyniku obrażeń spowodowanych porodem. - Miały one przebieg wyłącznie okołoporodowy i taka była też przyczyna. Nie stwierdzono w żadnej mierze, że do śmierci dziecka przyczyniły się osoby trzecie - przytaczali w czerwcu słowa Małgorzaty Zarychty-Chodup z Prokuratury Rejonowej Kielce-Zachód dziennikarze TVP 3. Zarówno babcia, jak i matka dziewczyny nie wiedziały, że jest ona w zaawansowanej ciąży.

Jak podaje "Gazeta Wyborcza", Barbara B. została oskarżona o to, że naraziła wnuczkę Wiktorię na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez zaniechanie wezwania służb ratunkowych.

- Sąd skazał 59-latkę na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Dodatkowo też kobieta ukarana została grzywną w wysokości 1,5 tys. zł i obciążona kosztami sądowymi w wysokości 500 zł - poinformował sędzia Tomasz Durlej, rzecznik Sądu Rejonowego w Kielcach. Wyrok jest nieprawomocny. Na wniosek prokuratora jawność postępowania została wyłączona.

Wiktoria zaraz po porodzie została umieszczona w placówce opiekuńczo-wychowawczej. Sąd pozbawił matkę i ojca dziewczyny praw rodzicielskich.

Dziecko, noworodek (zdjęcie ilustracyjne)Jest decyzja sądu ws. 16-latki, która ukryła ciało noworodka w zamrażarce

Ojcem dziecka jest 71-latek. "To taki starszy pan, każdemu pomógł"

Według badań DNA ojcem dziecka był 71-letni Stanisław G. z powiatu koneckiego. W tej samej miejscowości mieszkała nastolatka. - On nikomu nic nie zrobił, nikogo nie skrzywdził, każdemu pomógł, to taki starszy pan. Szok, wszyscy zszokowani są na wsi - mówił TVP jeden z mieszkańców. - To, co się wydarzyło, nie mieści się w głowie. Trzynastolatka urodziła... stary chłop taką młodą dziewczynę, to się w głowie nie mieści - mówi kolejny z mieszkańców. 

Prokuratura prowadziła śledztwo dotyczące seksualnego wykorzystania małoletniej przez mężczyznę. - Został przesłuchany przez prokuratora, a następnie na wniosek prokuratora tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. Częściowo przyznał się do zarzucanego mu czynu, złożył też wyjaśnienia - mówił lokalnej telewizji prok. Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach. Postępowanie jednak umorzono, bo mężczyzna zmarł we wrześniu 2021 roku. 

Szpital (zdjęcie ilustracyjne)Chojnice. 14-latka urodziła w domu. Noworodek z raną szyi trafił do szpitala

Więcej o: