Kołobrzeg. Proces "Krwawego Tulipana". Miał zabijać partnerki. "Ujawniliśmy krew na butach"

- Technicy kryminalistyki na jednych butach oskarżonego ujawnili w tym mieszkaniu ślady krwi. Mariusz G. był nerwowy podczas tych oględzin. Mówił, że miał kolizję z sarną - mówił we wtorek w sądzie jeden z ostatnich świadków przesłuchiwanych w procesie "Krwawego Tulipana". Mariusz G. oskarżony jest o zabójstwo trzech partnerek w celu przejęcia ich majątku.
Zobacz wideo Częstochowa. Zaatakował pasażera tramwaju. Policja udostępniła nagranie

Biznesmen z Kołobrzegu Mariusz G. oskarżony jest o zabójstwo trzech kobiet. Mężczyzna przyznał się do morderstwa 31-letniej Iwony K. (uduszonej w 2016 roku), 37-letniej Anety D. (zabitej w 2018 roku) oraz 54-letniej Bogusławy R. (zamordowanej w 2019 roku). Ciała ofiar Mariusz G., nazywany też "Krwawym Tulipanem", miał zakopać w lesie.

Jak wynika z aktu oskarżenia, Mariusz G. miał wchodzić w bliskie relacje z kobietami po to, aby przejąć ich majątek. Mężczyzna miał to robić, posługując się notarialnymi pełnomocnictwami, które uzyskał przez wprowadzenie w błąd notariuszy - podaje portal kolobrzeg.naszemiasto.pl. Na ławie oskarżonych zasiadły także osoby, które miały pomagać zacierać ślady i utrudniać śledztwo: Karolina S., Łucja S., Sebastian T. i Dorota Ł.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Kodeks (zdjęcie ilustracyjne)Jerzy S. w prokuraturze. Przyznał się do zarzucanego czynu

"Mariusz G. był nerwowy podczas tych oględzin. Mówił, że miał kolizję z sarną"

Proces Mariusz G. rozpoczął się w październiku ubiegłego roku. We wtorek dwaj policjanci z kołobrzeskiej komendy, ostatni z wnioskowanych świadków. Jeden z nich jako technik kryminalistyki uczestniczył w oględzinach prowadzonych na posesji Sebastiana T. - Tam mogły się znajdować dokumenty należące do jednej z pokrzywdzonych częściowo nadpalone lub spalone, jej samochód i rzeczy z tego samochodu. (…) Wiedziałem, jakiego samochodu szukać. Wskazała go naczelnik wydziału dochodzeniowo-śledczego - powiedział, jak cytuje tvn24.pl, w czasie przesłuchania. Technik dodał, że oględziny były przeprowadzane bardzo szczegółowo.

Drugi ze świadków - jak podaje portal - pilnował Mariusza G. podczas oględzin wykonywanych w jego mieszkaniu w Kołobrzegu. - Technicy kryminalistyki na jednych butach oskarżonego ujawnili w tym mieszkaniu ślady krwi. Mariusz G. był nerwowy podczas tych oględzin. Mówił, że miał kolizję z sarną - podkreślił policjant, zaznaczając, że "Krwawy Tulipan" zaprzeczał udziałowi w przestępstwach i nie chciał współpracować z organami ścigania na tamtym etapie śledztwa.

Do marca przyszłego roku ma zostać doręczona opinia grafologiczna (chodzi o podszywanie się pod ofiary u notariusza przez współoskarżone). Wówczas zostanie wyznaczony termin rozprawy.

Mirosław SkrzypczyńskiSkrzypczyński nie jest już członkiem zarządu Polskiego Związku Tenisowego

Więcej o: