Igor Tuleya przywrócony do orzekania. Sędzia komentuje: Atmosfera jest kafkowska

Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego wydała we wtorek orzeczenie w sprawie Igora Tulei. Sędzia po ponad dwóch latach został przywrócony do orzekania. - Rzeczywiście, atmosfera jest kafkowska - przyznał w rozmowie z TVN24, zwracając uwagę, że Izba Odpowiedzialności Zawodowej, podobnie jak i Izba Dyscyplinarna SN, "nie jest niezależnym sądem".

Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego, czyli nowa izba SN, która zastąpiła Izbę Dyscyplinarną, nie zgodziła się na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie do prokuratury sędziego Igora Tulei. Uchylono też zawieszenie sędziego w obowiązkach i obniżenie jego wynagrodzenia. - Sędzia Igor Tuleya nie popełnił żadnego przestępstwa - stwierdziła izba. Tym samym Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję nieistniejącej już Izby Dyscyplinarnej SN, która w kwietniu ubiegłego roku nie przychyliła się do wniosku prokuratury i nie zgodziła na zatrzymanie warszawskiego sędziego. Prokuratura Krajowa odwołała się od tego rozstrzygnięcia, dlatego sprawą zajęła się nowa izba SN.

- Orzeczenie jest ostateczne. Sędzia może skierować swoje kroki do prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie i żądać przywrócenia go do pracy. Z radością go podwieziemy - mówił jeden z obrońców Tulei, adwokat Bartosz Tiutiunik.

Zobacz wideo Inicjatywa Prezydenta ws. Sądu Najwyższego była słuszna? Wiceminister Ozdoba: Nie jestem z tego powodu szczęśliwy

Igor Tuleya po decyzji Izby Odpowiedzialności Zawodowej: Atmosfera jest kafkowska

- Zostałem odsunięty od służby sędziowskiej przeszło dwa lata temu przez coś, co nie było niezależnym sądem i dzisiaj, jak się okazuje, zostałem przywrócony do służby sędziowskiej przez coś, co też nie jest niezależnym sądem. Rzeczywiście atmosfera jest kafkowska - skomentował decyzję Izby Odpowiedzialności Zawodowej Igor Tuleya w rozmowie z TVN24. Podkreślił przy tym, że "nie jest [izba - red.] niezależnym sądem". 

Sędzia dodał także, że nie zamierza składać wniosku o przywrócenie postępowania immunitetowego, ponieważ "wychodzi z założenia, że ma immunitet". - Wydaje mi się, że to by było brnięcie w ten absurd. [...] Trudno by mi było się pogodzić z sytuacją, kiedy coś, co nie jest niezależnym sądem, a czymś takim była tak zwana Izba Dyscyplinarna, miałaby mi skutecznie uchylić ten immunitet - tłumaczył.

Więcej aktualnych wiadomości z kraju znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Sędzia Igor Tuleya podczas demonstracji wsparcia dla niego w związku z wnioskiem o uchylenie mu immunitetu przez Izbę Dyscyplinarną, 9 czerwca 2020 r.Igor Tuleya może wrócić do orzekania

Izba Odpowiedzialności Zawodowej zdecydowała ws. sędziego Igora Tulei

Trwające przeszło dwa lata odsunięcie sędziego Igora Tulei od orzekania miało związek z tym, że sędzia Tuleya prowadził 18 grudnia 2017 roku jawne posiedzenie i dopuścił do niego media. Według sędzi Małgorzata Wąsek-Wiaderek Igor Tuleya nie popełnił wówczas żadnego przestępstwa. - Przepis artykułu 95b kodeksu postępowania karnego stanowi, że posiedzenie odbywa się z wyłączeniem jawności, chyba że ustawa stanowi inaczej albo prezes sądu lub sąd postanowi inaczej. Sąd ma prawo prowadzić jawne posiedzenie - uzasadniała sędzia.

Sąd Najwyższy wskazał też, że istnieje możliwość wznowienia postępowania immunitetowego sędziego Igora Tulei. Izba Dyscyplinarna uchyliła immunitet sędziemu na wniosek prokuratury w listopadzie 2020 roku w związku z podejrzeniem ujawnienia informacji ze śledztwa oraz danych i zeznań świadka, które miały rzekomo narazić bieg postępowania. Chodziło o śledztwo w sprawie obrad Sejmu w Sali Kolumnowe (dotyczyły ustawy budżetowej) z 16 grudnia 2016 roku, które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę.

W grudniu 2017 roku Sąd Okręgowy w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Tulei uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu. Prokuratura w związku tym wzywała sędziego Tuleję do stawienia się w celu przesłuchania i postawienia mu zarzutów. Ten jednak odmawiał stawienia się w prokuraturze. Wobec tego śledczy wystąpili do Izby Dyscyplinarnej SN o zgodę na przymusowe doprowadzenie sędziego Tulei.

W kwietniu 2021 roku Izba Dyscyplinarna nie przychyliła się do wniosku prokuratury i nie zgodziła na zatrzymanie sędziego. Prokuratura zaskarżyła to rozstrzygnięcie. Dzisiejsza (29 listopada) decyzja SN jest ostateczna.

Orzeczenie w Warszawie w sprawie zatrzymania sędziego TuleiTuleya zostanie przymusowo doprowadzony na przesłuchanie? "Próba szykany"

Więcej o: