Wyłudzali dotacje z tarczy antykryzysowej COVID-19. Może chodzić nawet o 7,5 mln zł

Nawet 7,5 mln zł mogła wyłudzić grupa przestępcza, która składała wnioski o dotacje z tarczy antykryzysowej. W sprawie zostało zatrzymanych pięć osób, które usłyszały już prokuratorskie zarzuty.

Śledztwo w sprawie uzyskania dofinansowania na podstawie zawierających nieprawdę dokumentów prowadzi delegatura CBA w Gdańsku wspólnie z Komendą Wojewódzką Policji w Bydgoszczy. Postępowanie jest nadzorowane przez gdańską Prokuraturę Regionalną.

"W toku przeprowadzonych działań ustalono, że grupa przestępcza nabyła 30 różnych podmiotów i za ich pośrednictwem dokonała szeregu przestępstw związanych z wyłudzeniem środków pieniężnych w ramach wsparcia uruchomionego dla przedsiębiorców" - czytamy w komunikacie CBA.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Jak dodano, ofiarą przestępców miały paść urzędy pracy na terenie całego kraju.

"Podmioty te nie spełniały warunków do uzyskania pomocy, a wskazane we wnioskach o dofinansowanie dane dotyczące uzyskiwanych przychodów, zatrudnionych osób, a nawet miejsc prowadzonej dzielności były fikcyjne" - przekazuje CBA.

Zobacz wideo Po co PiS chce zmienić ordynację wyborczą? Pytamy posłankę Muchę

CBA: Doszło do wyłudzeń dotacji

Na terenie Warszawy i gminy Serock zatrzymano pięć osób, którym postawiono zarzuty związane z wyłudzeniem blisko 2 mln zł. Ustalenia śledztwa wskazują jednak, że wyłudzenia mogły sięgnąć nawet 7,5 mln zł.

"Dodatkowo, na podstawie poświadczających nieprawdę dokumentów, sprawcy usiłowali wyłudzić z urzędów pracy kolejne świadczenia w kwocie ponad 1,3 miliona złotych" - informuje Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Główny organizator procederu trafił do aresztu na trzy miesiące. Wobec pozostałych osób zastosowano policyjny dozór.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: