"Cesarka" czy poród naturalny? Czy rząd powinien ingerować w decyzje Polek? [SONDAŻ]

65,5 proc. Polek i Polaków uważa, że kobiety powinny same wybierać, czy wolą rodzić drogami natury, czy przez cesarskie cięcie - wynika z nowego sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej". Tylko 3,6 proc. badanych jest zdania, że proponowane przez rząd ograniczenie liczby cięć cesarskich sprawi, iż kobiety będą rodziły częściej.

Współczynnik dzietności w Polsce od lat jest niski. W 2013 r. wynosił zaledwie 1,25 (1250 dzieci na 1000 kobiet w wieku rozrodczym), a do 2015 r. utrzymywał się na poziomie 1,3. W latach 2016-2017 wzrósł do poziomu 1,45, a w 2019 r. przyjął wartość 1,41. Obecnie wynosi 1,32.

Przyjmuje się, że aby mówić o tzw. zastępowalności pokoleń, współczynnik dzietności powinien wynosić 2,10-2,15, czyli każda kobieta w wieku rozrodczym rodzi średnio nieco więcej niż dwoje dzieci.

Poród, zdjęcie ilustracyjneRząd przyjął Strategię Demograficzną 2040. Tak politycy chcą zwiększyć dzietność

Rządzący chcą, aby do 2040 roku współczynnik dzietności sięgnął 2. Przyjęta w połowie listopada "Strategia Demograficzna 2040" ma odwrócić niekorzystne trendy demograficzne. Jednym ze wskazanych w dokumencie sposobów na zwiększenie dzietności ma być ograniczenie liczby cięć cesarskich.

Więcej wiadomości z Polski na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Sondaż "RP": Kobiety powinny mieć prawo wyboru: poród naturalny czy "cesarka"

O ograniczenie odsetka "cesarek" jako jednego z pomysłów na zwiększenie dzietności w Polsce ośrodek IBRiS zapytał respondentów nowego sondażu na zlecenie "Rzeczpospolitej". Badani mogli wybrać po kilka odpowiedzi.

  • Najwięcej, bo 65,5 proc. badanych zgodziło się ze stwierdzeniem, że "kobieta ma prawo wybrać, czy chce rodzić drogami natury, czy przez cesarskie cięcie". Zdanie to podziela 51 proc. wyborców PiS, 66 proc. - Koalicji Obywatelskiej, 80 proc. - Lewicy, 92 proc. wyborców PSL i Kukiz'15 oraz 88 proc. - Konfederacji.
  • 42,7 proc. uważa, że kobiety rodziłyby częściej, gdyby w Polsce poprawił się poziom opieki okołoporodowej. Opinię popiera co trzeci zwolennik obozu rządzącego i ponad połowa wyborców opozycji. "Ale już zaledwie 35 proc. kobiet twierdzi, że rodziłoby więcej dzieci, gdyby w szpitalach położniczych traktowano je lepiej" - pisze "Rz". "Można też zauważyć, że lepszej opieki okołoporodowej oczekują zwłaszcza osoby gorzej sytuowane, których nie stać np. na opłacenie położnej z własnej kieszeni" - wskazuje dziennik.
  • 39 proc. badanych twierdzi, że decyzja o sposobie rodzenia powinna być decyzją lekarza, a nie rodzącej.
  • Niewiele mniej, bo 38,1 proc. nie widzi potrzeby wprowadzania żadnych regulacji dotyczących porodów.
  • Tylko 3,6 proc. respondentów oceniło, iż "mniejsza liczba cięć cesarskich spowoduje, że kobiety będą rodziły dzieci częściej".
  • Pozostałe 5 proc. nie ma zdania.

Badanie IBRiS dla "Rzeczpospolitej" przeprowadzono w dniach 18-19 listopada br. na 1100-osobowej grupie respondentów.

Zobacz wideo Obalamy mity dotyczące porodu

Dlaczego Polki chcą rodzić poprzez cięcie cesarskie?

Obecnie poprzez "cesarkę" rodzi się 47 proc. dzieci w Polsce. To - jak wskazał "Dziennik Gazeta Prawna" - jeden z najwyższych wskaźników w Europie. Do takiego stanu przyczynia się m.in. fakt, że Polki rodzące naturalnie mają utrudniony dostęp do znieczulenia:

Noworodek (zdjęcie ilustracyjne)Tylko co 10. kobieta znieczulana przy porodzie naturalnym. Chcą więc cesarki

Lekarze podkreślają, że decyzja o cięciu cesarskim zapada też na postawie wskazań medycznych, a ograniczenie takich porodów wcale nie spowoduje zwiększenia liczby urodzeń.

- Cięcie cesarskie jest zakończeniem ciąży tak naprawdę trochę na skróty. Ma swoje wskazania medyczne, które powinny być zachowane i nie powinny być ograniczane. Moim zdaniem z biegiem czasu ilość wskazań będzie tylko rozszerzana. Kobietom musimy zostawić też decyzję o tym, jak ciąża ma się zakończyć. Zwiększy to ich zaufanie do placówek medycznych, w których mają rodzić. Będą łatwiej decydować się na ciążę - stwierdził w rozmowie z WP dr nauk med. ginekolog Grzegorz Południewski.

Więcej o: