Ambasador Niemiec o odpowiedzi Polski ws. systemów Patriot: Trudna do zrozumienia. Chcemy pomóc

- Polska odpowiedź, która została nam przekazana w środę wieczorem równolegle listem i poprzez konto na Twitterze ministra obrony Błaszczaka, jest trudna do zrozumienia - powiedział w "Rzeczpospolitej" ambasador Niemiec w Warszawie Thomas Bagger.

Thomas Bagger odniósł się do reakcji polskiego rządu na propozycję Niemiec, aby w Polsce rozlokować baterie Patriot. Minister obrony Mariusz Błaszczak zaproponował, aby systemy trafiły nie do Polski, a do Ukrainy. 

Zobacz wideo Mucha o Patriotach od Niemców: Kaczyński kieruje się jakimiś fobiami

Ambasador Niemiec o propozycji Polski ws. Patriotów: Trudna do zrozumienia

- Niemcy przedstawiły Polsce tę ofertę w dobrej wierze, jako zaangażowany sojusznik Polski. Zrobiliśmy tak dlatego, że polskie bezpieczeństwo jest zagrożone, a my chcemy pomóc. Baterii Patriot jest jednak niewiele. Są przez to niezwykle cenne. Zaoferowanie ich dla zabezpieczenia polskiej przestrzeni powietrznej jest wyrazem wielkiego znaczenia, jakie rząd w Berlinie przywiązuje do Polski. Polska odpowiedź, która została nam przekazana w środę wieczorem równolegle listem i poprzez konto na Twitterze ministra obrony Błaszczaka, jest trudna do zrozumienia - powiedział "Rzeczypospolitej" ambasador Niemiec w Polsce. - Polski rząd doskonale zna różnicę między terytorium należącym do NATO i takim, które do sojuszu nie należy. A te Patrioty wchodzą w skład potencjału obronnego NATO. Wykorzystanie ich poza tym obszarem zwyczajnie nie jest teraz realistyczne. Zresztą Niemcy już dostarczyły Ukrainie bardzo nowoczesny system obrony przeciwlotniczej Iris-T. Ukraińcy bardzo go doceniają - dodał.

Wnętrze stadionu PGE Narodowy. W prawym górnym rogu element konstrukcyjny spinający stalowe liny dźwigające iglicę stadionu. Uszkodzenie jednego z czterech takich elementów wykryto na stadionie w listopadzie 2022 r., już po upłynięciu gwarancji na konstrukcjęNa Stadion Narodowy dotrze bajpas do uszkodzonego dachu. Waży sześć ton

Pytany, dlaczego baterie nie mogą trafić do Ukrainy, Bagger podkreślił, że "muszą być obsługiwane przez niemieckich żołnierzy". - Właśnie dlatego tak istotna jest różnica między obszarem NATO a wszystkim, co leży poza jego granicami - powiedział. Dopytywany, czy sprawa przekazania systemów obrony przeciwlotniczej jest już zamknięta, stwierdził, że "Berlin ocenia w tej chwili polską odpowiedź".

"Mają być rozmieszczone na terytorium NATO"

W niedzielę niemiecka minister obrony Christine Lambrecht zaproponowała, że jej kraj przekaże Polsce systemy obrony przeciwlotniczej Patriot i myśliwce Eurofighter. W poniedziałek minister Mariusz Błaszczak podczas rozmowy telefonicznej ze stroną niemiecką zaproponował, by system stacjonował w Polsce, przy granicy z Ukrainą. W środę jednak w rozmowie z PAP prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił, że dla bezpieczeństwa Polski najlepiej byłoby, gdyby Niemcy przekazali ten sprzęt Ukraińcom i rozlokowali go na zachodzie Ukrainy. Zaznaczył przy tym, że to jego osobisty pogląd. Później także Błaszczak zwrócił się do Niemiec, by proponowane Polsce baterie Patriot zostały rozmieszczone w Ukrainie, przy zachodniej granicy tego kraju. 

Andrzej DudaWspółpracownicy Dudy o stanowisku Berlina ws. Patriotów: Łatwo było przewidzieć

W odpowiedzi na to niemcy dały jasno do zrozumienia, że systemy Patriot, które zaoferowały Polsce, są przeznaczone do użytku na terytorium NATO. - Patrioty są częścią zintegrowanej obrony powietrznej NATO, co oznacza, że mają być rozmieszczone na terytorium NATO, a każde użycie poza terytorium Sojuszu wymagałoby uprzedniej rozmowy z NATO i sojusznikami - powiedziała minister obrony Niemiec Christine Lambrecht.

Więcej o: