Opole. Tiry zgniotły osobówkę. Zginął 52-latek i jego 12-letnia córka, dwoje dzieci w ciężkim stanie

21 listopada na autostradzie A4 między węzłami Opole Południe i Opole Zachód doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął 52-latek i jego 12-letnia córka. Według ustaleń śledczych samochód osobowy, którym podróżowali, został zgnieciony przez dwie ciężarówki.

Samochód osobowy marki Ford został przygnieciony z przodu i z tyłu przez dwie ciężarówki około godz. 13:40 na autostradzie A4 w Opolu (woj. opolskie). Podróżowała nim czteroosobowa rodzina - ojciec oraz trójka dzieci. W wyniku wypadku zginął 52-letni mężczyzna oraz jego 12-letnia córka. Pozostałe dzieci przebywają w szpitalu.

Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Zielona Góra. Rowerzysta przewrócił się na rondzie. Po chwili najechał na niego samochód

Opole. Tragiczny wypadek na A4. Zginął 52-latek i jego 12-letnia córka

Agnieszka Nierychła, rzeczniczka opolskiej policji przekazała, że w zdarzeniu brały udział dwa samochody ciężarowe oraz samochód osobowy. Ford jechał między dwoma większymi pojazdami. Kierował nim 52-latek, który wraz z trojgiem dzieci podróżował do Wrocławia. Jechały z nim dwie córki w wieku 9 oraz 12 lat oraz 15-letni syn. Chłopiec oraz druga, młodsza córka przebywają w ciężkim stanie w szpitalu.

Na miejscu zdarzenia, do późnych godzin wieczornych, pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza. Zabezpieczono pojazdy, które teraz zostaną poddane dalszym oględzinom. Biegli będą szczegółowo odtwarzać przebieg wypadku. W sprawie zatrzymano już 40-letniego kierowcę ciężarówki.

Pożar (zdjęcie ilustracyjne)Opole. Pożar hotelu ze strzelnicą. Co najmniej jedna osoba nie żyje, są zaginieni

Opole. Dwa samochody ciężarowe przygniotły samochód osoby

23 listopada Jacek P., kierowca ciężarówki marki Renault, który jechał za samochodem osobowym, został przesłuchany przez prokuraturę i usłyszał zarzut. - Prokurator zarzucił kierującemu pojazdem, że nie zachował należytej ostrożności, jadąc za pojazdem marki Ford i najechał na jego tył. To spowodowało uderzenie pojazdu osobowego w samochód jadący przed nim. Wskutek tego wypadku śmierć poniosły dwie osoby - przekazuje Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, cytowany przez TVN24.

Mężczyzna nie przyznał się do winy. Uważa, że odległość była odpowiednia, a najechał na tył samochodu, ponieważ kierowca nagle zaczął hamować. Zastosowano wobec niego dozór policyjny, ma też zakaz opuszczania kraju. Kierowcy obu ciężarówek byli trzeźwi. Zabezpieczono tachografy pojazdów.

Policja (zdjęcie ilustracyjne)Kujawsko-pomorskie. Ksiądz spowodował wypadek. Miał prawie trzy promile alkoholu

Więcej o: