Komisja ds. pedofilii nie będzie mogła ukarać Kościoła za nieudostępnienie akt. "PiS blokuje poprawki"

Projekt nowelizacji ustawy o komisji ds. pedofilii zakładał zmianę w dostępie komisji do informacji i dokumentów uzyskiwanych w związku z realizacją zadań przez komisję. Onet zauważa, że jej członkowie nie będą jednak mieli środków, by egzekwować ten obowiązek: kary grzywny PiS pozbyło się z projektu legislacyjnym trikiem.

W czwartek (17 listopada) Sejm uchwalił przygotowany przez prezydenta Andrzeja Dudę projekt nowelizacji ustawy o państwowej komisji do spraw pedofilii. Uzupełnia on obowiązujące przepisy w zakresie wyjaśniania przez komisję przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej 15 roku życia.

Zobacz wideo Dlaczego księża milczą w sprawach patologii w Kościele?

Sejm uchwalił zmiany w komisji ds. pedofilii. Onet o braku sankcji za nieudostępnienie akt

Podczas dyskusji na sali plenarnej posłowie deklarowali poparcie dla projektu nowelizacji oraz zgłosili poprawki. Grzegorz Lorek z Prawa i Sprawiedliwości wniósł o przejście do trzeciego czytania bez odsyłania projektu do komisji ustawodawczej.

W projekcie nowelizacji ustawy prezydent zaproponował zmianę w dostępie komisji do informacji i dokumentów uzyskiwanych w związku z realizacją przez nią ustawowych zadań. Zgodnie z projektem organy państwa, organizacje pozarządowe, samorządy zawodowe, kościoły i związki wyznaniowe na wniosek komisji będą zobowiązane do przekazania w ciągu 30 dni informacji i dokumentów, których zażąda komisja. Onet podkreśla jednak, że z zapisem nie wiąże się żadna sankcja, a więc członkowie komisji "nie będą mieli środków, żeby wyegzekwować ten obowiązek". "Istniała w tej sprawie poprawka wprowadzająca karę grzywny, ale Prawo i Sprawiedliwość pozbyło jej się legislacyjnym trikiem" - czytamy.

Więcej aktualnych wiadomości z kraju znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Posłanka Klaudia JachiraJachira: Czas odjaniepawlić polską przestrzeń publiczną

Komisja ds. pedofilii. Opozycja sprzecza się w sprawie głosowania. "Po prostu odrażające"

Posłanka Komisji Obywatelskiej Kamila Gasiuk-Pihowicz zaproponowała wprowadzenie kary za odmowę współpracy z komisją. Mimo że propozycja znalazła się w wersji skierowanej do drugiego czytania, PiS złożyło nagły wniosek z własnymi poprawkami wraz z przejściem od razu do trzeciego czytania - pisze Onet. Z wniosku wykreślono propozycję posłanki. Poparło go 246 posłów, 201 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. "Stało się! 246 posłów i posłanek PiS, Konfederacji, Polska 2050 i przystawek PiS zdecydowało, że nie będzie kary dla podmiotów, które nie udostępnią komisji ds. pedofilii dokumentów. Wygrywają ci, co kryją, ofiary przegrywają. Tak po ludzku to po prostu odrażające" - skomentowała Gasiuk-Pihowicz na Twitterze.

W odpowiedzi posłowie Polski 2050 zarzucili posłance KO kłamstwo, zwracając uwagę, że jej poprawka nie była głosowana. "Nie była głosowana, bo źle ją złożyłaś. A bylibyśmy ZA" - napisał Mirosław Suchoń. "Twoja poprawka nie była głosowana! Mieliśmy głosować za nią! Nie mamy wpływu na to, jak PiS blokuje poprawki. Z całą pewnością poprzemy poprawki dotyczącej tego przedmiotu po Senacie. Jątrzenie na opozycji w temacie pedofilii jest bardzo nie w porządku" - dodała natomiast Joanna Mucha z Polski 2050.

Państwowa komisja do spraw pedofilii została utworzona ustawą, która weszła w życie we wrześniu 2020 roku. Gremium składa się z siedmiu członków reprezentujących: Sejm, Senat, prezydenta, premiera oraz Rzecznika Praw Dziecka. Komisji przewodniczy Błażej Kmieciak.

Jan Paweł II i kardynał Stanisław DziwiszJan Paweł II broniony przez polskich biskupów - stanowisko KEP

Więcej o: