Zamordowała sąsiada, bo ten zabił jej psa. Sąd zmienił wyrok: Kara niewspółmiernie surowa

W 2019 roku Justyna K. zaatakowała i zabiła nożem swojego 36-letniego sąsiada, który wcześniej przyznał się do zabicia jej psa. Po trzech latach Sąd Apelacyjny w Lublinie zdecydował się na złagodzenie wyroku kobiety.

W minioną środę Sąd Apelacyjny w Lublinie zdecydował o złagodzeniu wyroku skazanej za morderstwo Justyny K. Sędzia Elżbieta Jóźwiakowska stwierdziła, że poprzedni wyrok był karą "rażącą i niewspółmiernie surową" - informuje portal tvn24.pl.

Zobacz wideo Posłanki wzywają Kaczyńskiego, by przeprosił kobiety, które nazwał pijaczkami

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Lubelskie. Zabiła sąsiada w zemście za morderstwo psa

Do zdarzeń z 25 kwietnia 2019 roku, opisywanych przez "Dziennik Wschodni", doszło w kompleksie leśnym w miejscowości Wierzchowiska (województwo lubelskie). Odnaleziono tam zmasakrowane zwłoki 36-letniego mężczyzny. W wyniku śledztwa policja zatrzymała trzy osoby: 29-letnią Justynę K., jej 51-letniego partnera Krzysztofa Ł. i 31-letniego Stanisława K.

W wyniku śledztwa ustalono, że morderstwa dokonała mieszkająca po sąsiedzku kobieta - Justyna K. Policja przekazał, że 36-latek miał przed śmiercią przyznać się kobiecie do kradzieży i zabicia jej psa. Mężczyzna zginął od ran ciętych głowy i szyi. Po zabójstwie razem z Krzysztofem Ł. próbowali poćwiartować jego zwłoki m.in. za pomocą piły spalinowej. Ciało wywieźli do lasu, gdzie później znalazł je przypadkowy przechodzień.

Wyroki dla sprawców. Justyna K. miała spędzić w więzieniu 25 lat

Justynie K. postawiono zarzuty zabójstwa, udziału w pobiciu, pozbawienia człowieka wolności i znieważenia zwłok. Krzysztof Ł. miał odpowiadać za poplecznictwo, udział w pobiciu, pozbawienie wolności i znieważenie zwłok. Natomiast Stanisławowi K. zarzucono składanie fałszywych zeznań. Justyna K. i Stanisław K. nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Z kolei Krzysztof Ł. przyznał się do stawianych mu zarzutów.

24 maja 2021 roku Justyna K. została skazana przez Sąd Okręgowy w Zamościu na 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo, sprofanowanie zwłok i udział w pobiciu. Stanisława K. sąd skazał na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Sprawa Krzysztofa Ł. została wyłączona do odrębnego postępowania. Odpowiadał on przez Sądem Rejonowym w Janowie Lubelskim, który w wyniku postępowania skazał go na cztery lata więzienia.

"Dla tak młodej osoby kara 25 lat więzienia byłaby karą eliminacyjną"

Obrońca oskarżonej i prokurator nie zgadzali się z wyrokiem sądu, wobec czego wystąpili z apelacją. Obrońca chciał obniżenia kary, dowodząc, że kobieta działała w afekcie. Prokurator natomiast żądał dla Justyny K. dożywotniego pozbawienia wolności. W obu przypadkach sędzia nie zgodziła się z przedstawianą argumentacją.

Mimo to, w ubiegłą środę Sąd Apelacyjny w Lublinie zmienił wyrok sądu pierwszej instancji i złagodził wyrok. Jak podaje tvn24.pl, oskarżona została uniewinniona od zarzutu znieważenia zwłok. Zarzut ten odnosił się do próby rozczłonkowania ciała. - Głównym celem oskarżonej było ukrycie zwłok, a nie ich znieważenie - wyjaśniła podczas rozprawy sędzia.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego, Justyna K. spędzi w areszcie 16, a nie 25 lat. - Kara 25 lat pozbawienia wolności jest rażąco i niewspółmiernie surową. Nie sposób pomijać, że oskarżona jest osobą niekaraną. Dla tak młodej osoby kara 25 lat więzienia byłaby karą eliminacyjną - uzasadniła sędzia Elżbieta Jóźwiakowska.

Oprócz zmniejszenia kary dla 29-latki, sąd uchylił także wyrok Sądu Rejonowego dla Stanisława K. Mężczyzna został skazany za składanie fałszywych zeznań. Stając jako oskarżony przed sądem pierwszej instancji, mimo w znacznym stopniu ograniczonej poczytalności, został pozbawiony obrońcy. Teraz jego sprawa została skierowana do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Rejonowy w Janowie Lubelskim.

Więcej o: