Stadion Narodowy wyłączony z użytku - jest już plan naprawczy. Skąd się wzięła rysa? "Dwie hipotezy"

- Bypassy pozwolą zabezpieczyć ten element, który uległ uszkodzeniu, na którym jest rysa - przekazał prezes operatora PGE Narodowego. Usterkę, z powodu której Stadion Narodowy został zamknięty, wykryto 11 listopada. Inspektorzy biorą pod uwagę różne scenariusze, ale na prowadzenie wysuwają się dwie hipotezy co do przyczyn awarii.

W sprawie awarii na Stadionie Narodowym głos na poniedziałkowej konferencji prasowej zabrał Włodzimierz Dola, prezes operatora PGE Narodowego.

- W środę planowane jest, zgodnie z zaleceniami projektantów i wykonawców, przeprowadzenie kolejnego badania, bardziej szczegółowego, uszkodzonego elementu stadionu - przekazał. Poinformował także o planie naprawczym:

Przede wszystkim skupiliśmy się na tym, ażeby przygotować wspólnie z niemiecką firmą projektową projekt bypassów, które pozwolą zabezpieczyć ten element, który uległ uszkodzeniu, na którym jest rysa, na którym jest wada.

- Przede wszystkim w najbliższym tygodniu będzie trwał proces produkcji tego bypassu, który pozwoli odciążyć ten element, który jest uszkodzony. Tak, ażeby można było wykonać kolejne badania oraz przygotować dalsze kroki celem całkowitej naprawy tego uszkodzenia - dodał, cytowany przez TVN 24.

Więcej informacji lokalnych na stronie głównej Gazeta.pl

Stadion Narodowy zamknięty. Konstruktorzy o przyczynach powstania usterki: Dwie hipotezy

Usterką, która spowodowała zamknięcie Stadionu Narodowego, jest pęknięcie, które pojawiło się na elemencie podtrzymującym iglicę obiektu. Została ona wykryta podczas rutynowego przeglądu technicznego. - Iglica i właściwie cała konstrukcja dachu jest wsparta na linach. Liny z czterech części stadionu zbiegają się właśnie w tym jednym, centralnym elemencie - opisywuje Jan Piotrowski, reporter TVN Warszawa.

Od momentu zamknięcia obiektu badaniem usterki i jej przyczyn zajmuje się specjalna inspekcja złożona z konstruktorów. Jak dodaje stacja, na teren Stadionu Narodowego wstęp mają obecnie tylko oni - nie wpuszcza się tam nawet pracowników obiektu. Według informacji TVN Warszawa konstruktorzy badają różne hipotezy na temat powstania usterki, ale dwie z nich wydają się wieść prym.

- Są dwie hipotezy: albo jest to wada konstrukcyjna tego elementu, to jest raczej mniej prawdopodobne, albo był użytkowany w niewłaściwy sposób, z jakiejś przyczyny te liny zostały napięte bardziej, w związku z tym pojawiła się właśnie ta rysa - zaznaczył reporter stacji.

W podobnym tonie na antenie TVN24 wypowiadał się wcześniej Mariusz Rutz, jeden z architektów Stadionu Narodowego. - Rysa świadczy o tym, że ten element jest przeciążony albo wytrzymałość tego elementu jest mniejsza, niż powinna. Jeżeli doszło do wystąpienia rysy, musiało to nastąpić na skutek okoliczności, które musimy jeszcze zbadać, ale wiele wskazuje na wadę materiałową, która ujawniła się dopiero po 10 latach. Ewentualnie jakieś obciążenie, które wcześniej nie było przewidziane, a zostało wprowadzone w to miejsce - dodaje Mariusz Rutz.

Warszawa. Kiedy Stadion Narodowy zostanie otwarty? Jest informacja

W piątek 11 listopada o usterce wykrytej na Stadionie Narodowym jako pierwszy poinformował dziennikarz portalu Interia.pl - Sebastian Staszewski. "W wyniku rutynowej inspekcji wykryto usterkę budowlaną, która uniemożliwi rozegranie sparingu. Wiele wskazuje na to, że mecz będzie przeniesiony na stadion Legii Warszawa" - napisał Staszewski na Twitterze.

Później w oficjalnym komunikacie odniosły się do tej informacji władze Stadionu Narodowego. "Podczas standardowego, corocznego przeglądu technicznego konstrukcji stalowej dachu ujawniono wadę jednego z elementów konstrukcji stalowo-linowej. W związku z wykryciem wady (...) operator PGE Narodowego podjął decyzję o tymczasowym wyłączeniu stadionu z użytkowania" - podano w oświadczeniu.

Informacje te potwierdził także PZPN, który poinformował, że przeniesiony zostanie planowany w tym miejscu na 16 listopada mecz reprezentacji Polski z Chile. 

Do awarii odniósł się minister sportu, który wyjaśnił, że usterka obiektu musiała się pojawić niedawno, ponieważ w marcu przeprowadzono przegląd konstrukcji dachu. - Ja zleciłem dodatkowy przegląd - to jest pewnego rodzaju ciekawostka - w tym roku w marcu, dokładnie badania konstrukcji dachu w związku z tym, że skończyła się tam gwarancja po dziesięcioletnim okresie użytkowania tego obiektu i ten przegląd w marcu nie wykazał jeszcze żadnej wady. Był robiony dokładnie taką samą metodą przez tę samą firmę, więc od marca do dzisiaj coś się tam niestety wydarzyło - powiedział Kamil Bortniczuk.

W piątek prezes zarządu PGE Narodowego Włodzimierz Dola informował, że projektant i wykonawcy stadionu opracowują plan naprawy uszkodzonego dachu. Jak mówił, najpierw zabezpieczone zostanie miejsce usterki, a potem - gdy jej przyczyna zostanie ustalona - przeprowadzony zostanie remont, który umożliwi korzystanie z obiektu.

Więcej o: