Abp Ryś o apostazji Podsiadły: Nie do końca rozumiem opowiadanie o tym w mediach

- Mamy do czynienia z falą apostazji, która wzbiera - powiedział abp Grzegorz Ryś w rozmowie z PAP. Duchowny odniósł się też do apostazji Dawida Podsiadły. - Nie do końca rozumiem opowiadanie o tym w mediach. Mam nadzieję, że pan Dawid Podsiadło nie rozmawia z Kościołem tylko za pomocą mediów społecznościowych - zaznaczył.
Zobacz wideo Komisje wyborcze przy kościołach? Odpowiada Piotr Zgorzelski

W rozmowie z Polską Agencją Prasową metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś mówił o "fali apostazji". - Sądzę, że po stronie Kościoła najważniejsze pytanie brzmi: ile jest w tym naszej winy? Co takiego zaniedbaliśmy? - zapytał duchowny. - W moim odczuciu nasz błąd polega na tym, że w stosunku do młodych skoncentrowaliśmy się wyłącznie na spotkaniu z nimi w ramach religii w szkole. (...) Nie mam wrażenia, że młodzi są do Kościoła nastawieni niechętnie. Wszędzie tam, gdzie wychodzi się ku młodym, dochodzi do spotkania. Niewątpliwie mamy tu dużo do zrobienia - powiedział.

Hierarcha odniósł się również do apostazji Dawida Podsiadły. - Rozmowa o apostazji jest bardzo poważna, więc nie do końca rozumiem opowiadanie o tym w mediach. Mam nadzieję, że pan Dawid Podsiadło nie rozmawia z Kościołem tylko za pomocą mediów społecznościowych - stwierdził, dodając, że nie chce komentować powodów. - Wierzę, że kiedy pan Podsiadło porozmawia o tym z proboszczem, to będzie rozmowa osobista, prowadzona nie po to, żeby oceniać, potępiać, ale pełna szacunku dla jego decyzji. Zwykle, kiedy ktoś decyduje się na akt apostazji, ma po temu poważne powody. Te decyzje są bardzo indywidualne, więc trudno je kategoryzować, sprowadzać do łatwych do określenia przyczyn - podkreślił w rozmowie z PAP. 

Przypomnijmy, w październiku Dawid Podsiadło ogłosił, że jest w trakcie apostazji. Przyznał, że nie ma problemu z wiarą, a samą instytucją kościoła, która według niego nie działa w sposób, w który powinna.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Jarosław KaczyńskiKaczyński: Jesteśmy gotowi kupować broń w państwach UE. I stawia warunek

"Kiedy mówię im o tym, co się w Polsce dzieje, przecierają oczy ze zdumienia"

Abp Grzegorz Ryś mówił także na temat Jana Pawła II i o tym, że dla młodych ludzi nie jest już autorytetem. Jak zaznaczył duchowny,  to, co się dzieje dziś w Polsce wokół papieża jest "kompletnie niezrozumiałe" poza krajem. - Raz po raz ktoś zwraca się do mnie z jakiegoś miejsca na świecie z prośbą albo o relikwie Jana Pawła II albo o to, żebym wygłosił wykład o nim dla młodzieży. Kiedy mówię im o tym, co się w Polsce dzieje, przecierają oczy ze zdumienia. Dla mnie samego również jest to niezrozumiałe - oznajmił w rozmowie z PAP.

- Wykazujemy się w Polsce zanikiem pamięci, i to takim skrajnym. Ja zapamiętałem Jana Pawła II jako człowieka, który po wielu wiekach jako pierwszy miał odwagę zmierzyć się ze złem w życiu Kościoła. Pamiętam kiedy papież wezwał Kościół do radykalnego rachunku sumienia, do tego, co nazwał oczyszczeniem pamięci - powiedział. 

Wywiad z Justyną Pochanke w 'Newsweeku'Pochanke o wyroku TK ws. aborcji: Banda małych ajatollahów zgotowała piekło

Więcej o: