Szczątki trzech prezydentów RP na uchodźstwie spoczęły w Mauzoleum. Duda: Dziś są na swoim miejscu

Szczątki trzech prezydentów RP na uchodźstwie - Władysława Raczkiewicza, Augusta Zaleskiego i Stanisława Ostrowskiego - spoczęły w Mauzoleum Prezydentów RP na Uchodźstwie w warszawskiej Świątyni Opatrzności Bożej.

Do Mauzoleum zostaną też przeniesione z innego miejsca świątyni - Panteonu Wielkich Polaków - szczątki ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego i jego małżonki. Obok nich znajdą się także symboliczne groby pozostałych prezydentów: Kazimierza Sabbata, pochowanego na cmentarzu Gunnersbury w Londynie, oraz Edwarda Raczyńskiego, spoczywającego w rodowym mauzoleum w Rogalinie.

Zobacz wideo "Lewactwo usiłuje blokować marsz. Rząd próbuje go zawłaszczyć". "Pis, PO - jedno zło". Nacjonaliści na Marszu Niepodległości

Uroczystości pogrzebowe prezydentów RP na uchodźstwie

Premier Mateusz Morawiecki, witając na płycie lotniska na warszawskim Okęciu prochy trzech prezydentów na uchodźstwie, mówił, że zapewniali oni ciągłość instytucji wolnej Polski. Jak mówił, prezydenci urzędujący poza Polską byli też "strażnikami nadziei", ponieważ w czasach niewoli komunistycznej przechowywali insygnia Rzeczypospolitej i wraz z innymi działaczami niepodległościowymi zapewniali ciągłość państwu.

Ukraińcy świętują wyzwolenie ChersoniaW Chersoniu już przywrócono telewizję. Dzięki sprzętowi z Polski

Andrzej Duda: Mimo szyderstw wierzyli w wolną Polskę

 - Witamy, a zarazem odprowadzamy na miejsce wiecznego, symbolicznego spoczynku w mauzoleum narodowym Rzeczypospolitej tych prezydentów, którzy przenieśli ją przez dziesięciolecia bardzo trudnych lat, cały czas będąc uosobieniem wolnej, suwerennej, niepodległej Polski. Klękamy dzisiaj i pochylamy czoło przed ich szczątkami, pamięcią i ich bohaterstwem. Nie myślę o tym bohaterstwie wojennym, tylko tym bohaterstwie trudnym. Bohaterstwie prezydentów, którym zabrano ojczyznę - mówił podczas uroczystości pogrzebowych Andrzej Duda. - Dziś są, dziś są tutaj, na swoim miejscu. Wrócili do ojczyzny, z której musieli kiedyś przymusowo wyjechać, ojczyzny, którą przenieśli w sobie, ojczyzny. Mimo szyderstw, rechotu komunistów, którzy się z nich wyśmiewali, oni cały czas wierzyli, że niosą w sobie wolną, suwerenną Polskę. Nie pomylili się - podkreślał prezydent. 

Więcej o: