Niedrzwica Duża nie jest już "strefą wolną od LGBT". Pan Kazimierz walczył o to prawie trzy lata

Radni z Niedrzwicy Dużej (woj. lubelskie) po blisko trzech latach uchylili uchwałę dyskryminującą osoby LGBT+ - w tym pana Kazimierza Strzelca, który długo o to uchylenie walczył. - W naszej gminie mieszka 12 tys. osób, statystycznie 600 z nich to osoby LGBT+. Chcę, żeby się czuły bezpiecznie - podkreśla w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim".

61-letni Kazimierz Strzelec mieszka w gminie Niedrzwica Duża nieopodal Lublina. Wprost mówi o tym, że jest gejem. Od kilku lat walczył o wycofanie krzywdzącego stanowiska anty-LGBT, które władze gminy przyjęły w 2019 r.

Kazimierz StrzelecKazimierz jest mechanikiem, katolikiem i gejem. "Ludzie gadają, co chcą. A Jezus mówi o miłości" #zwykliniezwykli

Jak opowiedział "Dziennikowi Wschodniemu", wysłał do urzędu dziesiątki listów w tej sprawie, spotykał się też z radnymi. Przywoływał wyniki badań, które wskazywały, że w gminach, gdzie przyjęto podobne deklaracje, wzrosła liczba osób zmagających się z depresją i myślami samobójczymi.

Pod koniec października 2022 r. Rada Gminy niespodziewanie - w niecałe cztery minuty - uchyliła uchwałę anty-LGBT. Po wniosku o rozszerzenie obrad, bez czytania treści dokumentu, wymienienia pełnego tytułu uchylanego stanowiska czy dyskusji wszyscy opowiedzieli się "za" - czytamy.

Rozmówcy dziennika przekonują, że co do słuszności uchwały mieli wątpliwości już w momencie jej przyjmowania. - Nie głosowaliśmy z uwagi na politykę ani na pieniądze - podkreślił Robert Bielecki z komitetu Rozwój i Gospodarność, który ma większość w radzie.

Radni gminy Niedrzwica Duża opublikowali nowe stanowisko

W nowym stanowisku radni twierdzą, "w sferze publicznej zaistniała błędna interpretacja stanowiska z 28 maja 2019 r., wskazująca na inne cele i wartości niż te, które w rzeczywistości przyświecały Radzie Gminy". Tłumaczą, że kierowali się "wyłącznie potrzebą wzmocnienia i ochrony instytucji rodziny jako podstawowej wspólnoty społecznej".

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Jednocześnie wyrażają sprzeciw wobec "pojawiających się w sferze publicznej działań naruszających podstawowe prawa i wolności gwarantowane w aktach prawa międzynarodowego, kwestionujących wartości chronione w polskiej Konstytucji, a także ingerujących w autonomię wspólnot religijnych".

Marsz RównościSłowa o "ideologii LGBT" ranią, skutki mogą być opłakane. Ekspert: To cios

Dokument opublikowali na Facebooku twórcy Atlasu Nienawiści - mapy samorządów, które opowiedziały się za uchwałami anty-LGBT. "[Poprzednią uchwałę - red.] Zastąpiła uchwała, która już nie atakuje 'ideologii lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych'. Ale nadal jest pełna odniesień do chrześcijaństwa. A do tego ignoruje świecki charakter polskiego państwa" - ocenili.

Zobacz wideo Śmiszek: Promować to można chipsy albo kurczaka w supermarkecie, a nie homoseksualizm

Kazimierz Strzelec: Robię to dla młodych. Chcę, by osoby LGBT+ czuły się bezpiecznie

Decyzję o uchyleniu przepisu skomentował Kazimierz Strzelec. - Jestem w ogromnych emocjach. To coś niesamowitego. Trzy lata walki, zaangażowania Unii Europejskiej i innych instytucji, by to uchylić. Przykro mi tylko, że nie zaproszono mnie na posiedzenie Rady Gminy, na którym do tego doszło - powiedział radiu TOK FM. Dodał, że bardzo mu na tym zaproszeniu zależało.

- Nie robię tego dla siebie, tylko dla młodych, żeby się nie bali. W naszej gminie mieszka 12 tys. osób, statystycznie 600 z nich to osoby LGBT+. Chcę, żeby się czuły bezpiecznie - zaznaczył aktywista w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim".

O tym, co dokładnie zrobił pan Kazimierz, aby w jego gminie wycofano dyskryminujący przepis, opowiedziała na Facebooku Kampania Przeciw Homofobii:

Więcej o: