Jarosław Kaczyński szykuje się na wybory jak na wojnę. PiS chce korpusu ochrony wyborów na 60 tys. osób

Korpus ochrony wyborów to nowy pomysł PiS, który został zapoczątkowany przez Jarosława Kaczyńskiego na jednym z objazdowych spotkań po Polsce. Jak się okazuje, w skład korpusu ma być zaangażowanych nawet 60 tysięcy osób.

Więcej o korpusie ochrony wyborów powiedział sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski w rozmowie z PAP. Jak dodał, jest to poniekąd związane ze zmianą struktury, która zakłada, że PiS będzie miało 94 zamiast 41 okręgów partyjnych. Ugrupowanie będzie więc otwierać nowe biura okręgowe, które będą także regionalnymi biurami korpusu ochrony wyborów

Zobacz wideo

PiS szykuje korpus ochrony wyborów. "Mamy deklaracje od 20-30 proc. osób, których potrzebujemy"

- Będziemy w nich zbierać deklaracje od osób chętnych do zaangażowania się w korpus. Później, przed wyborami, będą w nich prowadzone szkolenia. W czasie wyborów członkowie korpusu do biur regionalnych będą zgłaszali ewentualne naruszenia, nieprawidłowości - powiedział PAP Krzysztof Sobolewski.

PiS zakłada, że w ramach korpusu ochrony wyborów zaangażowanych zostanie nawet 60 tysięcy osób. - Na tę chwilę mamy deklaracje od 20-30 proc. osób, których potrzebujemy. Dokładne dane z całej Polski są jeszcze zliczane - podkreślił polityk PiS.

Warto dodać, że zgodnie z polskim prawem występuje już rola społecznego obserwatora - są to osoby delegowane przez organizacje społeczne, które pilnują, by w komisjach wyborczych nie dochodziło do nieprawidłowości. Społecznym obserwatorem może być każda osoba, która posiada prawa wyborcze. Zgodnie z Kodeksem Wyborczym osoba taka ma prawo do m.in.:

  • bycia obecną podczas wszystkich czynności komisji, w której prowadzi obserwację;
  • nagrywania działań komisji przed otwarciem lokali oraz po ich zamknięciu, a także w trakcie zliczania głosów i podawania wyników;
  • bycia obecną w lokalu w trakcie nie tylko procesu głosowania, ale też w czasie przygotowań i sporządzania protokołu;
  • bycia obecną przy wprowadzaniu wyników do sieci elektronicznego przesyłania danych.

Przeczytaj więcej aktualnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Janina OchojskaOchojska do Błaszczaka: "Czy pan i rząd PiS zostaliście pozbawieni rozumu?"

Jarosław Kaczyński podczas ostatniego spotkania w Zamościu uznał, że opozycja nie będzie chciała uznać wyborów parlamentarnych, gdyby Prawo i Sprawiedliwość znów je wygrało - nie przedstawił jednak żadnych faktów czy wypowiedzi, które mogłyby potwierdzać jego opinię. - Musimy kontrolować wszystkie lokale wyborcze, wszystkie obwodowe komisje, wszędzie muszą być nasi ludzie - mówił prezes PiS. Zgodnie z założeniami polityka, "wszelkie nieprawidłowości" mają być zgłaszane do biura wyborczego i mediów lokalnych oraz ogólnopolskich.

Wybory parlamentarne mają odbyć się jesienią 2023 roku. Z kolei wybory samorządowe mają być przesunięte na 2024 rok - skąd taka zmiana? Ostatnie wybory samorządowe zostały przeprowadzone w 2018 roku, ale w tym samym czasie wydłużono kadencję samorządów z czterech do pięciu lat.

Mariusz Kamiński i Zbigniew ZiobroReformowany Kościół Katolicki legalny. Sąd uchylił decyzję MSWiA

Więcej o: