10-latek z komornikiem. Przemek ma spłacić długi matki, która się nad nim znęcała

10-latek z Dolnego Śląska od 2019 roku nie ma kontaktu z matką, która go zaniedbywała i została skazana za znęcanie się nad dzieckiem. Przemek trafił do rodziny zastępczej, a jego matka zadłuża mieszkanie, które chłopiec dostał od babci. Z tego powodu 10-latek ma na głowie komornika.

Sytuację chłopca opisała "Gazeta Wyborcza". Przemek urodził się w 2011 roku w Boguszowie-Gorcach w województwie dolnośląskim. W 2018 roku zmarł ojciec chłopca, a opieką nad nim zajęła się matka, która nie pracuje i nadużywa alkoholu. Dodatkowo w 2017 roku babcia 10-latka, która pracowała w Stanach Zjednoczonych, kupiła dziecku mieszkanie. Obecnie przebywa w nim matka dziecka. Sam chłopiec trafił do domu dziecka, a następnie do rodziny zastępczej.

Zobacz wideo Co robić, gdy jesteś świadkiem przemocy wobec dzieci?

Dolnośląskie. 10-latek nie ma kontaktu z matką od 2019 roku. Kobieta nie wie nawet, że chłopiec ma nową rodzinę

Przemek trafił do placówki opiekuńczej, a następnie do rodzinnego domu dziecka w sierpniu 2019 roku po tym, jak jego pijana matka zemdlała w sklepie. Ostatni raz miał kontakt z matką w listopadzie tego samego roku. Po incydencie w sklepie policja często interweniowała w sprawie kobiety - od września 2020 roku funkcjonariusze byli wzywani w jej sprawie siedmiokrotnie. Zgłoszenia wykonywali sąsiedzi, którzy skarżyli się na zakłócanie porządku czy ciszy nocnej. Interweniujący policjanci podkreślali w raportach, że kobieta nadużywa alkoholu, w mieszkaniu mają miejsce libacje i przebywają w nim osoby o złej reputacji.

W 2021 roku matka Przemka została skazana przez sąd w Wałbrzychu za znęcanie się nad 10-latkiem i dwójką innych dzieci. Otrzymała wyrok sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Kobieta nie wie, że w grudniu 2020 roku chłopiec trafił do rodziny zastępczej. Monika Bajer w rozmowie z "Wyborczą" przyznała, że chłopiec był zaniedbany, miał o dwa numery za małe buty, a jego jedynym marzeniem było to, by nie jeść owsianki, do czego zmuszała go matka. Rodzice wysłali go do prywatnej szkoły, ponieważ okazało się, że 10-latek jest ponadprzeciętnie inteligentny, a jego IQ wynosi 122. 

Przeczytaj więcej aktualnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Tereny na pograniczu wsi Górki i Ruda Talubska na których odnaleziono zwłoki 4-letniego dziecka.Garwolin. Zabójstwo Leona. Jego matka "nie ukrywała, że bierze narkotyki"

Rodzina zastępcza dowiedziała się, że 10-latek ma dług. Sąd kazał spłacić mu zobowiązania jego matki

W 2022 roku rodzina zastępcza dowiedziała się, że Przemek ma "długi". Okazało się, że jego matka zadłużyła mieszkanie chłopca na kilkanaście tysięcy złotych. Spółdzielnia skierowała sprawę do prawników, jednak wezwania do zapłaty nie przyniosły skutków. We wrześniu 2021 roku do sądu w Wałbrzychu wpłynął pozew przeciwko Przemkowi, a sąd wydał postanowienie o zapłacie długów zaciągniętych przez matkę. Rodzina zastępcza dowiedziała się o tym dopiero wtedy, gdy o dług upomniał się komornik. Sąd co prawda uchylił swoją decyzję, ale argumentował to tym, że dokument nie został skutecznie doręczony pozwanemu. Nowa rodzina Przemka obawia się, że sąd kiedyś przypomni sobie o długach matki chłopca i znów wyda postanowienie przeciwko dziecku. 

W tej chwili dług wynosi 14 tys. złotych i ciągle rośnie. - Dziecko musiałoby zapłacić nie tylko za długi, które narobiła jego matka, ale także za adwokata 2,4 tys. zł i koszty sądowe (3,1 tys. złotych - red.). Gdy wystąpiliśmy do sądu o zasądzenie na rzecz Przemka alimentów, sędzia litościwy dla mamy, która nie pracuje, obciążył ją kwotą 100 złotych na dziecko i zwolnił z kosztów sądowych - powiedziała "Wyborczej" Monika Brajer, matka zastępcza Przemka. Mimo decyzji sądu kobieta i tak nie płaci alimentów na syna. Rodzina zastępcza wystąpiła już o eksmisję kobiety z mieszkania Przemka.

Krobia. Pokłócili się nastolatkowie zbierający słodycze podczas HalloweenKrobia. Kłótnia nastolatków w czasie Halloween. 14-latek dźgnięty nożem

10-latek odpowiada za długi matki, która się nim nie zajmuje - dlaczego tak się stało?

Dlaczego w ogóle doszło do sytuacji, w której 10-latek ma odpowiadać za długi rodzica? Jak się okazuje, nie jest to odosobniony przypadek. Nawet małoletnie dzieci mogą być dłużnikami zobowiązań rodzica lub opiekuna, jeśli ci zaciągają zobowiązania z majątku dziecka lub spłacają własne zobowiązania wyzbywając się majątku dziecka, a którym zgodnie z prawem mogą zarządzać. Ponadto w sytuacji, gdy rodzice wynajmują mieszkanie, w pewnych przypadkach sąd może uznać "dorozumiane zawarcie umowy najmu" i obciążyć dziecko opłatami z tytułu czynszu lub eksploatacji lokalu.

"Trzeba pamiętać, że prawo nakazuje uzyskać zgodę sądu opiekuńczego na dysponowanie przez rodziców majątkiem dziecka - więc jeśli do takiej czynności dojdzie bez zgody, dziecko może przed uzyskaniem pełnoletności zawiadomić prokuraturę o tym fakcie, a po jej uzyskaniu samodzielnie wystąpić o uznanie nieważności takiej czynności lub o odszkodowanie od rodziców" - czytamy w artykule portalu bankier.pl. 

Więcej o: