Prezydent wskazał prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN. To były szef PKW

Prezesem Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego będzie sędzia Wiesław Kozielewicz - taką decyzję podjął prezydent Andrzej Duda. Podczas wręczania nominacji Duda wspomniał o wygranych wyborach prezydenckich, których - jego zdaniem - Kozielewicz we władzach PKW dopilnował i nie doszło do fałszerstwa.

Wiesław Kozielewicz od sierpnia tego roku pełnił obowiązki tymczasowego przewodniczącego nowo powołanej Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Wcześniej kierował Izbą Karną Sądu Najwyższego. Sędzia Sądu Najwyższego jest od 1999 roku. W latach 2014-2019 był zastępcą przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej, a nastepnie - do lutego 2020 roku - był jej przewodniczącym. 

Podczas uroczystości powołania Wiesława Kozielewicza Andrzej Duda mówił, że jest on sędzią o ogromnym doświadczeniu, długim stażu w Sądzie Najwyższym i z właściwym autorytetem

Prezydent wspominał też o wyborach samorządowych, "co do których było tyle wątpliwości na arenie publicznej". Jego zdaniem po tym, jak Kozielewicz został przewodniczącym, nie było takich problemów. - Byłem malutkim kandydatem na prezydenta, z którego wszyscy się śmiali. Okazało się, że zdołałem wygrać wybory. (...) Wszędzie były informacje, że dojdzie do fałszerstwa, że nie ma szans wygrać, do ostatniego momentu ludzie się trzęśli, że wybory będą sfałszowane. A okazało się, że państwo dopilnowaliście wszystkiego - mówił Duda.

Andrzej Duda wyznaczył 11 sędziów do orzekania

17 października Andrzej Duda wyznaczył 11 sędziów Sądu Najwyższego do Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Nowy organ powstał w połowie lipca, po tym, jak w życie weszła nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym. Zlikwidowana została wówczas Izba Dyscyplinarna. Duda wybierał spośród 33 sędziów wylosowanych w sierpniu przez kolegium SN. 

11 sędziów, których prezydent wyznaczył do orzekania w IOZ to: 

  • Tomasz Demendecki
  • Marek Zbigniew Dobrowolski
  • Paweł Jan Grzegorczyk
  • Zbigniew Korzeniowski
  • Wiesław Stanisław Kozielewicz
  • Marek Marian Motuk
  • Marek Marian Siwek
  • Barbara Skoczkowska
  • Krzysztof Mirosław Staryk
  • Maria Agnieszka Szczepaniec
  • Paweł Wojciechowski.

Zlikwidowanie Izby Dyscyplinarnej, którą w lipcu zastąpiła Izba Odpowiedzialności Zawodowej, było jednym z wymagań Komisji Europejskiej ws. akceptacji KPO i wypłaty Polsce pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Zmianę ws. ID wprowadzono, choć zakładała ona głównie zmianę nazwy. Polska nie wprowadziła natomiast innych zmian w sądownictwie wymaganych przez Komisję Europejską (wyrażone w tzw. kamieniach milowych) - i nasz kraj wciąż pieniędzy z KPO nie dostał. 

W ramach Krajowego Planu Odbudowy Polska miałaby prawo do skorzystania łącznie z ok. 23,9 mld euro w postaci bezzwrotnych dotacji i 34,2 mld euro w pożyczkach. Założenia ustawy budżetowej na rok 2023 nie uwzględniają żadnej wpłaty z KPO.

Nowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej

Projekt zmian w Sądzie Najwyższym złożony przez prezydenta Andrzeja Dudę miał zakończyć spory w Zjednoczonej Prawicy. Solidarna Polska nie zgadzała się od początku na likwidację Izby Dyscyplinarnej i wielokrotnie podkreślała, że "nie ulegnie szantażowi Brukseli".

W trakcie negocjacji partia Zbigniewa Ziobry domagała się m.in. by z projektu prezydenckiego usunąć pomysł "testu niezależności" sędziego i dodania preambuły, która odwoływała się do wyroków Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. PiS początkowo uległ Solidarnej Polsce i spełnił oba warunki. Podczas prac w Sejmie z projektu zniknęła jednak preambuła i dodano zapis o "teście niezależności" sędziego. W innym kształcie ustawę mógłby zawetować prezydent.

Jak informowaliśmy, nowa Izba to również nowe przewinienia, za które będą karani sędziowie. Zgodnie z przyjętą przez Sejm nowelizacją będzie to "odmowa sprawowania wymiaru sprawiedliwości". Ściganie będą sędziowie, którzy - postępując zgodnie z orzeczeniami TSUE i ETPCz - odmówią orzekania w jednym składzie z tzw. neo-sędziami.

Nowe przepisy dyscyplinarne natomiast doprecyzowały, że nie będzie można ścigać sędziów za zadawanie pytań prejudycjalnych do TSUE. Pozostałe zasady są na tyle nieprecyzyjnie sformułowane, że ich interpretacja pozwoli na dyscyplinowanie sędziów za liczne działania.

Więcej o: