Warszawa. Próbował dostać się do siedziby PiS. Rp.pl: Trafił do szpitala psychiatrycznego

We wtorek doszło do incydentu w warszawskim biurze Prawa i Sprawiedliwości. 20-letni mężczyzna próbował dostać się do środka, by spotkać się z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Według informacji, na jakie powołuje się rp.pl, w związku z brakiem "logicznego kontaktu", zatrzymany trafił na obserwację psychiatryczną.

We wtorek 25 października po południu do siedziby Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie próbował dostać się młody mężczyzna. Politycy partii za zdarzenie obwiniają opozycję, tymczasem "Rzeczpospolita" dowiedziała się, co stało się z zatrzymanym.

"Chciał rozmawiać z prezesem". PiS już znalazło winnego. Tak, znowu Tuska

Warszawa. Mężczyzna, który próbował dostać się do biura PiS, został przewieziony do szpitala psychiatrycznego

Jak czytamy, zatrzymany mężczyzna ma około 20 lat. Policjanci przeprowadzili u niego badanie, które wykazało obecność środków odurzających. Narkotest zostanie potwierdzony jednak także badaniami krwi. 

"Po wstępnym zbadaniu przez lekarza [...] z uwagi na stan pobudzenia, w jakim znajdował się młody człowiek, i brak logicznego kontaktu z nim, został przewieziony do szpitala psychiatrycznego pod Warszawą" - czytamy. - Dopóki lekarze nie wyrażą zgody, nie możemy wykonać z zatrzymanym jakichkolwiek czynności - tłumaczył gazecie prok. Przemysław Paluch, szef Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota.

Więcej aktualnych wiadomości z Polski znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo "Może niektórzy są za głupi, ale my nie". Kaczyński liczył na śmiech po puencie. Zapadła cisza

Incydent na Nowogrodzkiej. 20-latek domagał się spotkania z Kaczyńskim

- Po godz. 15 wpłynęła do nas informacja, że do obiektu przy ul. Nowogrodzkiej 84/86 wszedł 20-letni mężczyzna, który zaczął grozić ochroniarzowi obiektu i dokonał uszkodzenia drzwi - przekazał portalowi Gazeta.pl sierż. szt. Jakub Pacyniak, oficer prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa III we wtorek. Mężczyzna krzyczał między innymi, że chce dostać się do prezesa Jarosława Kaczyńskiego. - Jak pan nie otworzy drzwi, to wybiję i pana zabiję - miał się odgrażać, jak cytuje rp.pl.

Jarosław Kaczyński w PrzemyśluKaczyński żegna się z polityką? "Moja kadencja kończy się w 2025 roku"

Więcej o: