Dwa lata od zakazu aborcji. Demonstracje w Gdańsku i Wrocławiu. "Przypomnijmy kobiety, które straciły życie"

22 października 2020 roku Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej zaostrzył zakaz aborcji obowiązujący wcześniej w Polsce. Wyrok zlikwidował jedną z trzech przesłanek, w ramach których możliwe było przerwanie ciąży. Dwa lata po tym wydarzeniu aktywistki we Wrocławiu i w Gdańsku wyszły na ulicę. - Nie świętujemy przegranych powstań - mówiła jedna z nich.

Wyrok trybunału Julii Przyłębskiej w 2020 roku wywołał falę protestów w całej Polsce. Pomimo niespotykanej do tej pory skali społecznego sprzeciwu, prawo antyaborcyjne zostało zaostrzone. Trybunał Konstytucyjny zlikwidował przesłankę, która umożliwiała przerwanie ciąży w polskich szpitalach z powodu wady płodu. To właśnie na mocy tej przesłanki przed październikiem 2022 lekarze najczęściej wykonywali w Polsce aborcje. Z okazji rocznicy wyroku w sobotę wieczorem demonstrowały aktywistki w Gdańsku i Wrocławiu.

Zobacz wideo Jak powinno wyglądać prawo antyaborcyjne w Polsce? Posłanka Nowacka odpowiada

Przeczytaj więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Demonstracje na rocznicę wyroku TK. "Lekarze nie mają odwagi"

Ze względu na wyrok TK lekarze obawiają się wykonywania aborcji także, kiedy w grę wchodzi inna przesłanka - zagroźenie życia kobiety.

"Przypomnijmy kobiety, które straciły życie, bo lekarze nie mają odwagi. Bo wolą poświęcić, zamiast ratować" - mówiła jedna z demonstrantek we Wrocławiu. Wideo z demonstracji znajdziesz TUTAJ.

W kontekście wyroku TK w mediach przypomina się sprawę śmierci Izabeli z Pszczyny we wrześniu 2021. Kobieta zgłosiła się po pomoc, bo odeszły jej wody, lekarze odmówili jednak aborcji, ponieważ serce płodu jeszcze biło. W konsekwencji zmarła z powodu sepsy i osierociła 9-letnią córeczkę. Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył na szpital w Pszczynie prawie 650 tys. zł kary za "rażące nieprawidłowości", jakie miały miejsce w placówce. Dwoje lekarzy usłyszało zarzuty.

W podobnych okolicznościach w styczniu życie straciła 37-letnia Agnieszka z Częstochowy. Rodzina kobiety uważa, że lekarze nie usunęli na czas martwych płodów, co doprowadziło do sepsy i w konsekwencji zgonu. Dodatkowo szpital miał bardzo utrudniać kontakt i nie zezwolić bliskim na wgląd do dokumentacji medycznej. 

Maria Ejchart-Dubois o orzeczeniu TK. Maria Ejchart-Dubois o orzeczeniu TK. "Nie powinien nazywany wyrokiem"

Rocznica wyroku TK w Gdańsku: Ani jednej więcej!

- Przez ostatni rok pożegnaliśmy osoby, które zmarły tylko dlatego, że były w ciąży. Przepadło zaufanie kobiet do ginekologów, kobiety nie mogą ufać lekarzom. Rząd PiS doprowadził do sytuacji, że jesteśmy jeszcze bardziej podzieleni. Prawo wbiło klin między kobiety a lekarzy. Będziemy spotykać się tak długo, jak będzie to potrzebne. Nie może być tak, jak jest - mówiła Agnieszka Wąsowska z Razem, cytowana przez "Gazetę Wyborczą".

- Kolejne pokolenie kobiet musi wychodzić na ulice. Ja wychodzę od 15 lat z tym samym postulatem. To już są ostatnie podrygi, bo mamy ogromny postęp społeczny. Ja przyszłam w koszulce "Pomagam w aborcjach", dopiero od dwóch lat o tym mówię - przyznała w rozmowie z dziennikarzami "GW" Lidka Makowska z Trójmiejskiej Akcji Kobiet.

Osoby uczestniczące w demonstracji krzyczały: "Ani jednej więcej!".

Dwa lata po wyroku TK. Aborcja Bez Granic pomogła 44 tys. osób

W efekcie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, jak informują organizacje pozarządowe, kobiety w Polsce żeby przerwać ciążę decydują się na wyjazdy za granicę. Mogą też stosować tabletki poronne. Taką metodę rekomenduje m.in. Światowa Organizacja Zdrowia. 

"W ciągu tych dwóch lat Aborcja Bez Granic pomogła 44 tysiącom osób w dostępie do bezpiecznej aborcji. Ponad 2 tysiące osób mogło przerwać ciążę w zagranicznej klinice w drugim i trzecim trymestrze w Holandii, Anglii, Francji, Belgii, Niemczech czy Czechach" - poinformował w drugą rocznicę wyroku na Facebooku Aborcyjny Dream Team.

"W sumie wydałyśmy ponad 2 miliony polskich złotych na te aborcje. Na infolinię Aborcji Bez Granic zadzwoniło ponad 13 tysięcy osób szukających informacji i dostępu do aborcji. A samo ADT w ciągu tych dwóch lat towarzyszyło w trakcie aborcji ponad 13 tysiącom osób" - czytamy w poście.

Październik 2020, protesty przeciwko wyrokowi TKDwa lata po wyroku ws. aborcji. Polacy stanowczo negatywnie o decyzji TK [SONDAŻ]

***********

Więcej o: