Pomnik Lecha Kaczyńskiego w Lublinie ma mieć 11 m szerokości. "Jako żywo przypomina Kim Dzong Una"

Radni Lublina zatwierdzili projekt pomnika Lecha Kaczyńskiego, który wzbudził duże zainteresowanie mediów. Jego budowa ma być sfinansowana z funduszy zebranych przez społeczny komitet, a sam monument ma pojawić się na skwerze przy Placu Teatralnym i mieć aż 11 metrów szerokości. Niektórzy radni krytycznie odnoszą się jednak do sposobu przedstawienia byłego prezydenta Polski. - Jako żywo przypomina Kim Dzong Una - twierdzi jeden z polityków i dodaje, że "turyści z Korei Północnej czuliby się jak w domu".

W czwartek 20 października radni Lublina zatwierdzili projekt pomnika Lecha Kaczyńskiego. "Za" głosowało 15 radnych (11 z Prawa i Sprawiedliwości, trzech z klubu prezydenta miasta i jeden radny niezrzeszony). Przeciwnych pomysłowi było 12 radnych, a trzech wstrzymało się od głosu. Wniosek o budowę monumentu został przygotowany przez społeczny komitet, który sfinansuje też budowę pomnika dzięki zebranym funduszom. 

Zobacz wideo Komorowski o żałobie smoleńskiej

Lublin. Radni zatwierdzili budowę pomnika prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Pomnik stanie na skwerze abp. Józefa Życińskiego przy Placu Teatralnym w Lublinie i obok Centrum Spotkania Kultur. Projekt zakłada, że cała budowla będzie mieć aż 11 metrów szerokości oraz wysokość 4,1 m z prawej oraz 2,9 m z lewej strony. Figura prezydenta Kaczyńskiego ma mieć natomiast wysokość 2,9 m. Na większej ze ścian ma pojawić się napis: "Lech Kaczyński 1949-2010 Prezydent Rzeczpospolitej", a na mniejszej: "Warto być Polakiem". 

Chociaż projekt został zatwierdzony, to spora część radnych miała duże obiekcje względem pomnika. - Nie wiem, kto jest projektantem tego pomnika, ale wystawiłabym go na pl. Teatralny w dybach i po prostu tyłek bym sprała [...]. No zobaczcie, jak ta postać wygląda. Jak Stalin - powiedziała radna Elżbieta Dados, dla której projekt jest "zbiorem jakichś trójkątów". - Przypominają mi się słynne słowa pani premier Beaty Szydło: pokora, umiar, praca. I te wszystkie słowa są zawarte w tym pomniku - dodał ironicznie Bartosz Margul, cytowany przez "Wyborczą". 

Przeczytaj więcej aktualnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Ławka patriotyczna w LubliniePatriotyczna ławka w Lublinie wytrzymała dwa dni. Można spaść z podestu

- Na razie nie mamy turystów z Korei Północnej, ale myślę, że czuliby się u nas jak w domu. Jako żywo przypomina Kim Dzong Una - dodał w czwartek inny z radnych, Dariusz Sadowski. Politycy byli też przeciwni rozmiarowi całej bryły. - Ten pomnik jest zbyt monumentalny, zbyt duży i bardziej podzieli ludzi - stwierdził Grzegorz Lubaś.

Jak podaje "Wyborcza", w projekcie pomnika nie wskazano, kto jest jego autorem. Dziennikarze też jako pierwsi zauważyli, że "ani lokalizacja, ani forma pomnika Lecha Kaczyńskiego nie są konsultowane z zespołem ds. wznoszenia pomników", chociaż w mieście obowiązuje uchwała, która miała zapobiec "powstawaniu w Lublinie tandetnych realizacji". W zespole mieli znajdować się architekci, historycy sztuki i plastycy. 

Ursula von der Leyen w Polsce"Nie ma co ściemniać, że chodzi o coś innego". PiS boi się, że UE obali władzę

Więcej o: