Warszawa. 20 tys. zł za odnalezienie kota. Tygrys zaginął w maju, ale właściciele się nie poddają

Ponad 650 osób szuka już kota Tygrysa - tylu członków widnieje przynajmniej w facebookowej grupie założonej specjalnie z tą myślą. Właściciele oferują 500 zł za potwierdzoną informację dotyczącą jego pobytu i aż 20 tys. zł w przypadku, gdy zwierzak wróci do domu.

Mieszkańcy warszawskiego Targówka już od kilku miesięcy poszukują swojego ukochanego kota o imieniu Tygrys. Choć od maja nie udało się go odnaleźć, właściciele się nie poddają. Za pomoc w odnalezieniu zwierzęcia przewidzieli pieniężną nagrodę. 

Zobacz wideo Otworzyła okno życia dla zwierząt. "Ludzie są wygodni"

Warszawa. Zaginął kot Tygrys. Właściciele za jego odnalezienie oferują nawet 20 tys. zł

"Zaginął szary dwuletni kotek Tygrys - okolice ulicy Poleska/Smoleńska. Ostatnio widziany 25 maja na tarasie przy ulicy Smoleńskiej więc możliwe, że nadal jest gdzieś w okolicy, ale nie możemy wykluczyć, że wystraszony uciekł gdzieś dalej lub przypadkowo został wywieziony w dalsze okolice" - czytamy w opisie facebookowej grupy "Zaginął szary pręgowany kotek - Warszawa Targówek", która została założona z myślą o odnalezieniu zwierzaka i obecnie znajduje się w niej już ponad 650 członków. "Za każdą potwierdzoną informację o miejscu jego pobytu zapłacimy 500 zł plus 5 tys. zł, jeżeli uda nam się go złapać w tej lokalizacji" - czytamy. Ostatecznie ta druga kwota została już jednak podniesiona we wrześniu i to kilkukrotnie, bo do 20 tys. zł.

Właściciele proszą także, by przed wykonaniem telefonu, postarać się zrobić kotu zdjęcie, co ułatwi jego weryfikację. "Bo jeżeli po chwili kot pójdzie dalej, to zweryfikowanie tego tropu bez zdjęcia jest bardzo trudne, a czasami wręcz niemożliwe" - wyjaśniają na Facebooku.

Więcej aktualnych wiadomości z kraju znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Pies (zdjęcie ilustracyjne)Pies miał otrzymać nowy dom, został powieszony. 65-latek z zarzutami

Mazowieckie. Kot Tygrys zaginął w maju. Właściciele proszą o pomoc

Właściciele łapią się wszelkich sposobów w nadziei, że nadejdzie przełom w poszukiwaniach. "Są dni lepsze i gorsze, ale mimo wszystko nie poddajemy się i szukamy dalej. Zapłaciliśmy nawet kilku najsłynniejszym jasnowidzom, ale jedyną sensowną odpowiedź dostaliśmy od Pana Jackowskiego" - pisał w sierpniu pan Marek. Zdaniem jasnowidza kot żyje i błąka się gdzieś w okolicy półtora kilometra od miejsca swojego zaginięcia. 

Zgłoszenia od osób, które mogą pomóc w odnalezieniu Tygrysa, można kierować pod numer telefonu: 533 488 707.

W Pabianicach zatrzymano nastolatków, którzy znęcali się nad jeżemW Pabianicach chłopcy kopali jeża jak piłkę. "Sadystycznie się znęcali"

Więcej o: