Oskarżenia pod adresem bp. Jana Szkodonia. Media: Abp Jędraszewski zgodził się na odszkodowanie

Jak podaje Onet, krakowska kuria zawarła ugodę z kobietą, która oskarżyła o molestowanie seksualne biskupa Jana Szkodonia. Abp Marek Jędraszewski miał zgodzić się na zapłatę poszkodowanej kilkuset tysięcy złotych zadośćuczynienia.

W 2020 roku w "Dużym Formacie", dodatku reporterskim "Gazety Wyborczej", opublikowany został reportaż "Zły dotyk biskupa z Krakowa". W publikacji pisana została historia Moniki (imię zmienione), która w 1998 r. poznała krakowskiego biskupa Jana Szkodonia.

Zobacz wideo Viktor Orban wybuczany w Pradze. źródło: Rada Europejska

Oskarżenia pod adresem bp. Jana Szkodonia

Dziewczyna miała wówczas 15 lat. Wzięła udział w pielgrzymce do Watykanu, po której biskup miał zacząć zapraszać ją do siebie. "Zanim zaczął mnie molestować, zjednał sobie moich rodziców" - relacjonowała. Podczas spotkań duchowny miał wsuwać jej ręce pod koszulę i bieliznę.

Sprawa trafiła do prokuratury. Biegli w śledztwie potwierdzili autentyczność zeznań, ale sprawa została umorzona ze względu na przedawnienie. "Podkreślić należy, iż zgromadzony dotychczas materiał dowodowy wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynu objętego dochodzeniem, w kształcie i przebiegu opisywanym przez pokrzywdzoną" - napisała prokuratorka w uzasadnieniu decyzji, które cytował "Duży Format".

Most Krymski (zdjęcie ilustracyjne)Most Krymski zniszczony. "Duże kłopoty Rosji w perspektywie czasu"

Swoje postępowanie wszczął też Watykan. W 2021 Nuncjatura Apostolska w Polsce poinformowała, że "wina bp. Jana Szkodonia nie została udowodniona". Wcześniej biskup przekonywał, że oskarżenia wobec niego "są nieprawdą" i "godzą" w jego dobre imię. 

Media: Zawarto ugodę  

Pokrzywdzona kobieta skierowała przeciwko kurii pozew cywilny. Teraz Onet podaje, że pod koniec sierpnia tego roku sprawa oficjalnie się zakończyła. Potwierdza to Sąd Okręgowy w Krakowie. Według portalu, kuria zdecydowała się na przedsądową ugodę i zapłatę - jak czytamy - "kilkuset tysięcy złotych zadośćuczynienia". Onet informuje, że sprawy nie komentują poszkodowana oraz jej prawnicy, a także biskup Szkodoń. 

Zapytaliśmy o te ustalenia w biurze prasowym kurii. - Nie komentujemy tej sprawy - usłyszeliśmy.

Rosyjscy żołnierze (zdjęcie ilustracyjne)Rosyjscy poborowi "pędzą do walki". Tak twierdzi kremlowska propaganda

Więcej o: