Toruń. Chce od policji wyjaśnień ws. zatrzymania 17-latki. Dziewczyna pisała kredą na chodniku

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich zwróciło się do toruńskiej policji z prośbą o wyjaśnienia ws. zatrzymania 17-letniej Bydgoszczanki Malwiny Chmary, do którego doszło w połowie września. Nastolatka została zatrzymana i zakuta w kajdanki po tym, jak pisała na chodniku hasła popierające osoby LGBTQ+.

Naczelnik z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich Piotr Sobota przekazał w piśmie do toruńskiej komendantki insp. Małgorzaty Jorki, że "RPO podjął z własnej inicjatywy sprawę dotyczącą interwencji przeprowadzonej w dniu 17 września".

"Ze szczególnym zaniepokojeniem Rzecznik przyjął informacje o zastosowaniu wobec małoletniej osoby środków przymusu bezpośredniego, zwłaszcza w sytuacji, gdy z przekazu medialnego nie wynika, aby nie stosowała się ona do poleceń wydawanych funkcjonariuszy Policji" - dodał Piotr Sobota.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Naczelnik z biura RPO zwrócił się do komendantki o "przedstawienie wyjaśnień dotyczących zdarzenia, zwłaszcza jaka była podstawa faktyczna i prawna podjęcia interwencji, jakie były podstawy faktyczne i prawne użycia środków przymusu bezpośredniego (w tym używania kajdanek do momentu zwolnienia) oraz zatrzymania, czy zatrzymana złożyła zażalenie na zatrzymanie i/lub czynności policjantów".

"Ponadto proszę o przedstawienie informacji o biegu czynności wyjaśniających i ewentualnie postępowań dyscyplinarnych, wszczętych wobec funkcjonariuszy wykonujących czynności" - czytamy w piśmie.

Zobacz wideo Czy czeka nas Europa antyimigrancka i anty-LGBT?

Toruń. 17-latka napisała przed kościołem hasła popierające osoby LGBT

Do incydentu doszło 17 września. 17-latka z Bydgoszczy podczas wycieczki w Toruniu zauważyła stojące na rynku osoby z transparentami obrażającymi osoby homoseksualne.

W reakcji na to Bydgoszczanka napisała na chodniku przed kościołem akademickim: "Zostawcie osoby LGBTQ+". Dopisała również nazwiska duchownych, którzy oskarżani byli o pedofilię.

"Trzech smutnych panów w mundurach mnie otoczyło. Jeden zaczął nagrywać te napisy. Najpierw mnie wylegitymowali, potem czekali na odpowiedź, co dalej ze mną zrobić. Jeden z policjantów wszedł do kościoła skonsultować się z księżmi" - relacjonowała 17-latka we wpisie na Facebooku.

"W końcu stwierdzili, że to będzie urażanie uczuć religijnych, czyli kodeks karny, czyli mnie zawijają. Ja, doświadczona w pozycjach wynoszenia, już siadam w najłatwiejszej do przeniesienia, tzw. krzesełku, odmawiając samodzielnego wejścia do radiowozu. Co robi policja, zamiast mnie normalnie przenieść? Wyrywa mi ręce do tyłu, zakłada kajdanki i ciągnie do auta" - dodała Bydgoszczanka.

17-latka twierdzi, że na komisariacie poprosiła o zdjęcie kajdanek, ale jeden z funkcjonariuszy miał je zacisnąć jeszcze mocniej.

Toruń. 17-latka napisała hasła popierające osoby LGBT przed kościołemNapisała hasła popierające osoby LGBT przed kościołem. Zakuto ją w kajdanki

Aktywistka będzie odpowiadać na podstawie artykułu 63. Kodeksu wykroczeń, który brzmi: "Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny".

W ubiegłym tygodniu toruńska posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus złożyła wniosek o udzielenie informacji ws. policyjnej interwencji do komendanta miejskiego w Toruniu.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: