Po tekście Gazeta.pl Wiadomości TVP zrobiły materiał o drodze wodnej E40. Było o "ataku", Tusku i Niemcach

"Wściekły atak tzw. ekologów", opozycja jako "podwykonawca zleceń z Niemiec" i tradycyjnie Donald Tusk - to wszystko znalazło się w materiale "Wiadomości" TVP na temat drogi wodnej E40. Pracownicy Telewizji Polskiej zacytowali również słowa ekspertki z rozmowy z portalem Weekend.Gazeta.pl, ukazując ją w negatywnym świetle.
Zobacz wideo Szrot: TVP pod rządami Jacka Kurskiego miała swoje osiągnięcia

W poniedziałek w "Wiadomościach" TVP ukazał się materiał pt. "Niemcy blokują polskie inwestycje" autorstwa Adriana Boreckiego i Fatimy Buyukbayrak. - Rocznie w polskich portach przeładowuje się około 100 mln ton towarów. Dzięki inwestycjom możliwości wkrótce będą większe. Rząd - oprócz rozwoju portów - stawia także na wodne drogi śródlądowe - tymi słowami zaczyna się materiał.

Później można usłyszeć, że droga E30 pozwoli połączyć Świnoujście z Czechami, droga E70 połączy Polskę z Europą zachodnią, a E40 połączy Morze Bałtyckie z Morzem Czarnym. - Ale tradycyjnie, kiedy przygotowywane i realizowane są inwestycje, które są konkurencyjne dla infrastruktury niemieckiej, wówczas wściekły atak zaczynają tak zwani ekolodzy. Tym razem tragiczna ma okazać się droga wodna E40 - mówi zgryźliwie autor materiału.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Straż pożarna (zdjęcie ilustracyjne)Syreny zawyją w całej Polsce. Straż pożarna odda hołd zmarłemu druhowi

Ekspertka ukazana w negatywnym świetle

Następnie przytoczone zostały wypowiedzi Małgorzaty Górskiej, koordynatorki kampanii Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, członka Koalicji Ratujmy Rzeki, "Stop drodze wodnej E40", z rozmowy opublikowanej na portalu Weekend.Gazeta.pl. "Droga wodna E40 to potężna inwestycja, która nie tylko będzie kosztować miliardy, ale także będzie mieć katastrofalne skutki dla środowiska. I stoi w sprzeczności z prawem krajowym i międzynarodowym (...) ta droga wodna jest inwestycją katastrofalną dla ludzi". Te słowa przedstawione zostały w negatywnym kontekście, choć ekspertka w rozmowie z Gazeta.pl wyrażała troskę o środowisko. Jej wyjaśnienia nie zawarto jednak w materiale TVP.

- [Inwestycja - red.]. Jest przede wszystkim uzasadniana jako ważny element sieci transportowej uzupełniającej drogi i koleje. Trudno jednak ten argument uznać, gdy w dzisiejszych czasach liczy się transport tani, szybki, pewny oraz "od drzwi do drzwi", a transport wodny taki na pewno nie jest - tłumaczyła w rozmowie z portalem. - Pokutuje też fałszywa opinia, że transport wodny jest ekologiczny. Barki nie płyną sobie same z nurtem rzeki, lecz są zasilane silnikami spalinowymi, z których emisje zanieczyszczeń są ogromne. Najnowsze dane Europejskiej Agencji Środowiska wskazują, że sama kolej emituje o 38 proc. mniej CO2 niż żegluga - wyjaśniała.

- Jak droga zostanie zbudowana, siedliska ptaków będą zniszczone i nie będzie miał kto już sobie radzić. Wtedy będzie można przejść do rozmowy o tragedii ryb, które też nie przeżyją, gdy rzeka zostanie zamieniona w szereg zbiorników zaporowych poprzegradzanych tamami. (...) Jeśli na Wiśle stworzymy takie zbiorniki, jakie są w planach E40, to ryby żyjące w rzece nie będą w stanie ani w nich żyć, ani ich pokonać. To będzie dla nich zupełnie inne środowisko, inny ekosystem, gdzie woda płynie bardzo powoli, jest cieplejsza, mniej natleniona - kontynuowała Małgorzata Górska.

Więcej można przeczytać w poniższym tekście:

Most Południowy im. Anny Jagiellonki nad Wisłą w Warszawie"Możemy się spodziewać powtórki odrzańskiej katastrofy na Wiśle"

W materiale "Wiadomości" tradycyjnie o Tusku

Adrian Borecki podkreśla dalej, że "atak na drogę wodną E40 nie zaskakuje, bo dzięki niej wzrośnie znaczenie portu w Gdańsku". - Aby to wszystko mogło funkcjonować, musi być system naczyń połączonych. Świetnie o tym wiedzą przede wszystkim Niemcy i dlatego też wszystkie ataki, które dzisiaj mamy, wiążą się z tym, aby przede wszystkim zmniejszyć konkurencyjność Polski - mówi w materiale minister infrastruktury Marek Gróbarczyk.

- W ostatnim roku polskie porty przyniosły blisko 30 mld złotych do budżetu państwa tylko i wyłącznie z tytułu ceł i należnych danin. Dlatego też Niemcom nie podobają się polskie inwestycje, bo te miliardy zamiast do nas mogłyby trafić do portu np. w Hamburgu. Niemcy zablokować chcą budowę portu kontenerowego w Świnoujściu. Oczywiście pod płaszczykiem ekologii - stwierdza pracownik "Wiadomości" i pokazuje artykuł z serwisu Deutsche Welle zatytułowany "Die Zeit: Budowa portu kontenerowego na wyspie Uznam wystawia polsko-niemieckie stosunki na próbę".

Borecki podkreśla, że "port zdecydowanie lepiej będzie funkcjonował z drogą wodną na Odrze, ale jej rozwój także chcą zablokować Niemcy, ekolodzy i polska opozycja", po czym pokazuje artykuł z 29 sierpnia z "Gazety Wyborczej" zatytułowany "Zatruta Odra. Minister środowiska Niemiec: 'Rozbudowa Odry musi zostać zatrzymana'. Dziś polsko-niemieckie rozmowy". Tradycyjnie został też przytoczony - tym razem - wpis Donalda Tuska z mediów społecznościowych. "Śnięte są nie tylko ryby w Odrze, śnięte jest całe państwo pod rządami Kaczyńskiego. PiS jest jak rtęć" - napisał lider Platformy Obywatelskiej.

Chłopiec został znaleziony przez mieszkankę Chorzowa2-latek spacerował w centrum Chorzowa. Miał jedynie koszulkę i pieluszkę

Jak zwykle winni Niemcy i opozycja

Pracownik TVP zaznacza, że "podobnie było w przypadku Centralnego Portu Komunikacyjnego" i cytuje "Frankfurter Allgemeine Zeitung" z 2 listopada 2021 roku: "Zgodnie z planami na nowe lotnisko można by szybciej dojechać pociągiem z Berlina niż do węzła we Frankfurcie. (...) Czy zatem już wkrótce znacznie więcej ruchu lotniczego będzie kierowane przez Polskę?".

Następnie w materiale zawarte zostały wypowiedzi polityków - bez zaskoczenia - opozycji. - To jest gigantomania, przy tym, że będziemy mieli w ciągu dwóch lat lotnisko w Berlinie... - to słowa Rafała Trzaskowskiego z TOK FM. - Projekt megalomański tzw. Centralnego Portu Komunikacyjnego - powiedziała Gabriela Lenartowicz z PO. Kolejny raz przytoczono wypowiedź Donalda Tuska. - Wy stracicie to, co macie, a oni i tak wszystko schrzanią, tak jak do tej pory, jeśli chodzi o duże inwestycje - mówił ludziom.

Według Adriana Boreckiego "eksperci [bliżej niezidentyfikowani - red.] nie mają wątpliwości, że takie działania szkodzą Polsce" - w materiale transport wodny chwalił tylko prof. Zdzisław Kordel, ekspert ds. infrastruktury z Uniwersytetu Gdańskiego. - Po ukończeniu inwestycji w Polsce i w Europie nasz kraj połączy północ z południem kontynentu i stanie się najważniejszym punktem transportowym całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej - podkreśla dalej pracownik "Wiadomości", dodając, że kluczowe też są drogi ekspresowe, np. Via Carpatia czy S3. - Ta druga nie miałaby szans na realizację, gdyby rządziła opozycja. Donald Tusk bowiem ją wstrzymał, tłumacząc wysokimi kosztami budowy tuneli przy granicy z Czechami - mówi.

Następnie pokazane zostało archiwalne nagranie, na którym Donald Tusk mówi, że "niezbędne jest rozsądne oszczędzenie" - nie zostało jednak wyjaśnione, w jakim kontekście to mówił. - Te wszystkie inwestycje, które są w polskim interesie, a są konkurencyjne wobec interesu niemieckiego, one przez polską opozycje są atakowane, czyli ona nie w polskim interesie tutaj występuje, występuje bardziej jako podwykonawca tych zleceń z Niemiec - zaznacza Marcin Horała, wiceszef Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej.

Więcej o: