Chorzów. Samotny dwulatek wieczorem w centrum miasta. "Ubrany był jedynie w koszulkę i pieluszkę"

W centrum Chorzowa w poniedziałek wieczorem samotnie spacerował dwuletni chłopiec. Dzieckiem miała się zajmować 44-letnia babcia, ale bardziej się zajęła piciem alkoholu niż zostawionymi pod jej opieką wnukami.

W poniedziałek (26 września) około godz. 19 mieszkanka Chorzowa (woj. śląskie) zauważyła spacerującego po skwerze przy Placu Mickiewicza dwuletniego chłopca. Dziecko miało na sobie jedynie pieluchę i cienką koszulkę. Kobieta zajęła się chłopcem i powiadomiła chorzowską policję.

Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Chorzów. Kierowca zignorował znaki i zaliczył "skok" przez rondo

Chorzów. Dwulatek sam spacerował w centrum miasta

Kobieta, która zwróciła uwagę na rozebranego malucha na ulicy, zaopiekowała się chłopcem i użyczyła mu swojej ciepłej odzieży oraz koca. Powiadomiła też policję oraz pogotowie ratunkowe. W tym samym czasie okoliczni mieszkańcy zaczęli szukać rodziców dziecka za pomocą mediów społecznościowych. Około godz. 21 z chorzowskimi policjantami skontaktowała się matka dwulatka, która rozpoznała syna w internecie. Śledczy ustalili, że chłopiec faktycznie jest synem 20-letniej mieszkanki Chorzowa. "Jak się okazało, około godz. 16 matka zostawiła swoich dwóch synów w wieku 11 miesięcy i dwóch lat pod opieką ich babci, a sama pojechała do sąsiedniego miasta na spotkanie ze znajomymi i zakupy. 44-letnia babcia, mimo że zobowiązała się do opieki nad maluchami, nie potraktowała tego zajęcia poważnie i spożywała alkohol. Badanie alkomatem wykazało ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu" - przekazuje asp. szt. Sebastian Imiołczyk z Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie.

Bójka rekrutówTak wygląda mobilizacja wojskowa w Rosji. Pijani rekruci idą na front

Chorzów. Dzieci zostały umieszczone w ośrodku pomocy

Dwuletni chłopiec opuścił mieszkanie z powodu braku odpowiedniej opieki i samodzielnie dotarł w rejon skweru. Matka dziecka była zaskoczona zachowaniem swojej matki, a babci dzieci. Aktualnie trwa wyjaśnianie wszystkich okoliczności tego zdarzenia. "Zebrane w sprawie materiały zostaną przekazane do sądu rodzinnego, który dokładnie zbada, czy lekkomyślna babcia swoim zachowaniem naraziła dzieci na niebezpieczeństwo. Niestety dzieci nie mogły zostać pod opieką swojej matki, gdyż również ona była pod wpływem alkoholu. Ze względu na okoliczności zdarzenia chłopcy zostali umieszczeni w specjalnym ośrodku pomocy, do czasu podjęcia decyzji przez sąd rodziny, który wskaże osobę uprawnioną do opieki" - informuje asp. szt. Sebastian Imiołczyk.

Chorzów. Skok przez rondo. 22-letni kierowca nie dał rady jechać dalej [WIDEO]Chorzów. Skok przez rondo. Kierowca nie dał rady jechać dalej [WIDEO]

Więcej o: