Tysiące archiwalnych artykułów "Polska The Times" zniknęła z sieci. "To zamazywanie historii"

Archiwalne artykuły "Polska The Times" zniknęły z internetu - ustaliło OKO.press. Jak wynika z relacji byłych dziennikarzy gazety, nie zostali oni poinformowani o usunięciu materiałów. - Moim zdaniem jest to takie zamazywanie historii. Kiedyś coś robiliśmy, teraz, nagle tego nie ma. Według mnie większą szkodę zrobiła sobie Polska Press niż nam, autorom tekstów i wywiadów. Teraz powstała taka pusta luka po tym co się działo przez kilka lat - skomentowała dla Gazeta.pl Joanna Miziołek, dziennikarka tygodnika "Wprost".

Usunięcie artykułów zbiegło się w czasie z powstaniem nowego portalu i.pl, którego wydawcą jest spółka PL24, w której całościowy pakiet udziałów posiada Polska Press.

Jak ustaliło Oko.press, decyzja o usunięciu materiałów archiwalnych miała wynikać z przyczyn technicznych. "Chodziło o to, żeby liczba tekstów, które mają zmienioną domenę na i.pl była mniejsza. Dzięki temu materiały na nowym portalu mają się lepiej indeksować w wyszukiwarce Google" - czytamy w artykule.

Jedna z osób pracujących w Polska Press przekazała portalowi, że kryterium usunięcia materiałów była klikalność. - Pozostawiono natomiast teksty z tzw. długim ogonem, które nawet po kilku latach się czytają, bo dotyczą jakiejś znanej osoby albo wydarzenia. Zniknęły teksty, które nie przynosiły już żadnego ruchu. Oczywiście nikt nie kasował ich ręcznie, robił to algorytm - powiedział portalowi osoba znająca kulisy sprawy. Rozmówca stwierdził, że teksty, które zniknęły z internetu, ciągle są dostępne w niepublicznym archiwum tytułu i pracownicy spółki mogą z nich korzystać.

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Jak wynika z relacji rozmówców Oko.press, dziennikarze nie zostali uprzedzeni o usunięciu archiwalnych artykułów "Polska Times". Rzecznik Polska Press Wojciech Paczyński potwierdził w rozmowie telefonicznej z dziennikarzami serwisu, że artykuły zniknęła w związku z uruchomieniem nowego portalu i.pl.

Dziennikarze krytykują decyzję Polska Press. "W internecie nic nie ginie. Orlen: - Potrzymaj nam piwko"

Decyzja o usunięciu artykułów spotkała się z falą negatywnych komentarzy ze strony dziennikarzy.

"W stanie wojennym przed połączeniem telefonicznym słyszeliśmy: "rozmowa kontrolowana... rozmowa kontrolowana...". Wchodząc do archiwum Polska the Times mógłby witać nas napis: "pamięć kontrolowana..." - skomentowała dziennikarka tygodnika "Polityka" Ewa Siedlecka.

"Wy: - W internecie nic nie ginie. Orlen: - Potrzymaj nam piwko - napisał dziennikarz Oko.press Witold Głowacki.

"Przykre to. Ktoś kasuje kawał historii i źródło wiedzy" - napisał dziennikarz Wirtualnej Polski Szymon Jadczak.

"Kilkadziesiąt moich wywiadów i drugie tyle tekstów też. Niesamowicie bezsensowna decyzja" - skomentował dziennikarz sportowy Sebastian Staszewski.

"Moje archiwum z Polska The Times również skasowane. Przykra sprawa, ale jakoś będzie trzeba z tym żyć" - napisał były dziennikarz "Kuriera Lubelskiego" czy "Polska The Times" Jakub Szczepański.

Dziennikarka "Wprostu" o usunięciu artykułów: Teraz nawet nie ma dowodów mojej pracy

Swojego niezadowolenia w rozmowie z Gazeta.pl nie kryła dziennikarka tygodnika "Wprost" Joanna Miziołek. - Sprawdzając np. czy istnieje wywiad z Aleksandrem Kwaśniewskim, który robiłam w przeszłości, wyskakuje błąd. Po prostu nie ma go w sieci - mówiła.

Według dziennikarki osoba odpowiedzialna za usunięcie artykułów mogła o tej decyzji poinformować byłych pracowników "Polska The Times" - Jednak jest to nasz dorobek. Ja pracowałam w "Polska The Times" pięć lat. Naprawdę bardzo dużo artykułów zrobiłam. Jest to swego rodzaju CV dla dziennikarza. Rozumiem, że podpisywaliśmy umowy z Polska Press, ale jednak wolałabym wiedzieć, że taka decyzja będzie podjęta - mówiła.

- Jest to dosyć przykre. Idąc do kolejnej redakcji, brałam swoje artykuły z "Polska The Times" i mogłam pokazać, co robiłam. Teraz nawet nie ma dowodów mojej pracy - skomentowała Miziołek.

- Moim zdaniem jest to takie zamazywanie historii. Kiedyś coś robiliśmy, teraz, nagle tego nie ma. Według mnie większą szkodę zrobiła sobie Polska Press niż nam, autorom tekstów i wywiadów. Teraz powstała taka pusta luka po tym co się działo przez kilka lat - mówiła dziennikarka.

Zobacz wideo RPO o przejęciu Polska Press: Postanowienie sądu trzeba wziąć pod uwagę i "zamrozić" sytuację
Więcej o: