Dominikanin Paweł M. skazany na cztery lata więzienia za gwałt. "Przywracanie elementarnej sprawiedliwości"

Zapadł wyrok w sprawie dominikanina Pawła M. Były duszpasterz akademicki we Wrocławiu został skazany na 4 lata więzienia za zgwałcenie kobiety i zmuszanie do "innej czynności seksualnej". Wyrok nie jest prawomocny.

Jako pierwszy informację o wyroku podał portal więź.pl. Doniesienia potwierdził przełożony Polskiej Prowincji Dominikanów o. Łukasz Wiśniewski.

Dominikanin Paweł M. skazany za gwałt

"Br. Paweł został skazany na cztery lata pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny, a br. Paweł nadal przebywa w areszcie śledczym" - przekazał o. Wiśniewski. Dodał, że "równolegle i niezależnie od sprawy w sądzie cywilnym toczy się postępowanie kanoniczne", które czeka na rozstrzygnięcie.

Proces był utajniony, a wyrok jest nieprawomocny. 

Zobacz wideo Rozmowa z Tomaszem Terlikowskim na Campusie Polska Przyszłości

Jak podaje tvn24.pl, czwartkowy wyrok Sądu Rejonowego w Częstochowie dotyczy siedmiu przestępstw, który dominikanin dopuścił się wobec jednej z kobiet w latach 2011-2018. M. był oskarżony o gwałt i doprowadzenie pokrzywdzonej do innej czynności seksualnej za pomocą manipulacji. 

Istnieje możliwość, że od wyroku odwoła się prokurator. Prokuratura Regionalna w Katowicach poinformowała, że decyzja w tej sprawie zapadnie po zapoznaniu się z uzasadnieniem wyroku. 

"Ważny krok w drodze przywracania elementarnej sprawiedliwości"

"Dominikanin Paweł M. został skazany na cztery lata więzienia. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny, adwokaci zapowiedzieli apelację. To kolejny ważny krok w drodze przywracania elementarnej sprawiedliwości" - napisał w komentarzu na Twitterze Tomasz Terlikowski.

7 marca 2021 roku bracia Konwentu św. Wojciecha we Wrocławiu napisali, że między 1996 a 2000 rokiem jeden z zakonników, Paweł M., miał stosować wobec wiernych przemoc fizyczną i psychiczną.

"Po latach wewnątrzzakonnych sankcji, w 2011 i 2018 roku Paweł M. miał dopuścić się gwałtu na zakonnicy" - opisuje więź.pl. Zarzut w tej sprawie zakonnikowi postawiono w marcu ubiegłego roku. 

Prok. Ewa Wrzosek wezwana na dywanikProk. Wrzosek wezwana na dywanik krzykiem przez okno. Uchwyciła to kamera

Po doniesieniach na temat działalności M. powołana została specjalna komisja, która badała nadużycia. Na jej czele stanął Tomasz Terlikowski. 

W połowie września ubiegłego roku komisja opublikowała raport. Wynika z niego, że w prowadzonej przez duchownego Wspólnocie św. Dominika dochodziło do przemocy fizycznej i nadużyć seksualnych. "Wspólnota ta miała wszystkie cechy umożliwiające określenie jej mianem sekty" - napisano.

W kolejnym fragmencie raportu czytamy: "Pod wpływem praktyk religijnych o charakterze charyzmatycznym stopniowo ujawniały się w działalności i osobowości Pawła M. rysy coraz bardziej niepokojące. Ze strony zakonu dominikańskiego nie było na to odpowiedniej reakcji. Skutki okazały się dramatyczne. Zakonnik dopuścił się ogromnych krzywd względem wielu osób, z którymi zetknął się w pracy duszpasterskiej".

Dominikanin, ojciec Paweł GużyńskiO. Paweł Gużyński: Paweł M. był rasowym przestępcą seksualnym

- O. Paweł jest prawdziwym guru charyzmatyków, jednym z liderów Odnowy w Duchu Świętym. Te wszystkie szkodliwe, szamańskie cyrki - wmawianie ludziom opętania, straszenie diabłem, wypędzanie złych duchów, trans, spoczynki w duchu, hipnozę - praktykował już w Poznaniu. W trakcie dzisiejszej prezentacji raportu wyszło na jaw, że biskupi poznańscy mieli świadectwa ofiar już w latach 90. Wiedziały o tym nie tylko władze zakonne, ale też władze archidiecezji poznańskiej, którą rządził wówczas arcybiskup Juliusz Paetz, a później archidiecezji wrocławskiej, którą kierował kardynał Henryk Gulbinowicz - tak o raporcie na temat dominikanina mówił w rozmowie z nami ks. Andrzej Kobyliński.  

Więcej o: